Gol bramkarza i dublet Suareza

Luis Suarez
Luis Suarez PressFocus

Szóste ligowe zwycięstwo z rzędu w czwartkowy wieczór odniosło Atletico Madryt. Podopieczni Diego Simeone tym razem pokonali na wyjeździe 2:1 Eibar. Wygrana nie przyszła im jednak łatwo.

Spotkanie fatalnie ułożyło się dla faworyzowanych Los Rojiblancos. W dziesiątej minucie prowadzący to spotkanie sędzia podyktował bowiem rzut karny dla Eibar, po tym jak Sime Vrsaljko powalił w polu karnym Josinoriego Muto. Kilka chwil później doszło do bardzo niecodziennej sytuacji, bowiem piłkę na “wapnie” ustawił… bramkarz gospodarzy. Marko Dmitrović pewnym uderzeniem pokonał Jana Oblaka i dał swojej drużynie prowadzenie.

W kolejnych minutach optyczną przewagę mieli podopieczni Diego Simeone, ale niewiele z tego wynikało. Podbramkowych sytuacji było jak na lekarstwo. Wydawało się nawet, że pierwsza połowa zakończy się niespodziewanym prowadzeniem gospodarzy. W 40. minucie jeden z obrońców Eibar popełnił jednak fatalny błąd przy wybiciu piłki, co z zimną krwią wykorzystał Luis Suarez. Urugwajczyk dopadł do futbolówki w polu karnym i uderzeniem z ostrego kąta trafił do siatki.

W drugiej połowie Atletico nadal dłużej utrzymywało się przy piłce, ale do głosu dochodzili również gospodarze. Na bramkę strzeżoną przez Oblaka uderzali Anaitz Arbilla i Pedro Bigas, ale wynik nie ulegał zmianie. Na swoje szanse czekali również goście. W 86. minucie bramkarz Eibar do interwencji zmusił Joao Felix.

Tymczasem w 87. minucie wpadającego w pole karne gospodarzy Luis Suareza sfaulował Arbilla. Sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr, a rzut karny wykorzystał sam poszkodowany. Tym samym urugwajski napastnik po raz kolejny okazał się kluczem Atletico Madryt do zwycięstwa.

Komentarze