Setien: Tego się spodziewaliśmy

Camp Nou
Camp Nou fot. fcbarcelona.cat

Szkoleniowiec Barcelony Quique Setien nie ukrywał zadowolenia z drugiego zwycięstwa swojej drużyny po wznowieniu rozgrywek. We wtorkowy wieczór Duma Katalonii, nie bez problemów, pokonała u siebie 2:0 Leganes.

Czytaj dalej…

– To było to, co chcieliśmy zrobić. Mieliśmy sobie poradzić w tych dwóch pierwszych meczach, tak jak to zrobiliśmy, aby do Sewilli udawać się z sześcioma punktami więcej w tabeli. Na Estadio Sanchez Pizjuan czeka nas ciężkie spotkanie, ale jesteśmy na dobrej drodze – powiedział szkoleniowiec Barcelony.

– Spodziewaliśmy się takiego meczu jak ten, który miał miejsce. Graliśmy z Leganes już w meczu pucharowym. Zdobyliśmy wówczas wcześniej bramkę i mogliśmy odeprzeć presję, jaką na nas wywarli. Stworzyliśmy sobie więcej sytuacji i wygraliśmy 5:0. Dziś tak szybko nie zdobyliśmy bramkę, oni zamknęli przestrzenie, nie było miejsca. Mieliśmy też niebezpieczne straty, po których mogli objąć prowadzenie. Mieliśmy przeczucie, że nie będzie łatwo i tak było – kontynuował Quique Setien.

Gol w odpowiednim momencie

Setien nie ukrywał również zadowolenia z bramki zdobytej przez Ansu Fatiego. – Zawsze lepiej jest, gdy wielu zawodników zdobywa bramki. To korzystne dla zespołu, że są różne możliwości i że nie jesteś uzależniony tylko od kilku zawodników. Ansu Fati zdobył dziś bramkę, dobrze zagrał i pracował dla drużyny. Trafił do siatki w dobrym momencie. Zmieniliśmy go, bo miał pewne problemy i nie chcemy ryzykować – dodał trener Barcelony.

Komentarze