Zinedine Zidane
Zinedine Zidane fot. Grzegorz Wajda

Real Madryt rozbity na Mestalla

Valencia CF pokonała pewnie 4:1 (2:1) Real Madryt w meczu dziewiątej kolejki La Liga. Dzięki tej wygranej drużyna z Estadio Mestalla wskoczyła na dziewiątej miejsce w tabeli, notując trzecie zwycięstwo w sezonie. Zawodnicy Los Blancos zaliczyli z kolei drugą porażkę w kampanii.

Czytaj dalej…

Real Madryt do potyczki z zespołem Javiego Garcii przystępował w roli zdecydowanego faworyta. O ile Królewscy do swojego spotkania podchodzili, chcąc kontynuować passę meczów bez porażki, to Nietoperze mieli nadzieję na pierwsze od 29 września zwycięstwo.

W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji byliśmy świadkami starcia, w którym obie ekipy rzuciły się do ataku. Wynik meczu został otwarty w 23. minucie, gdy swoją petardę prawą nogę “odpalił” Karim Benzema, co sprawiło, że golkiper Valencii został zmuszony do kapitulacji. To były jednak dobre złego początki.

Gospodarze po stracie gola rzucili się do gardeł rywalom, chcąc jak najszybciej doprowadzić do wyrównania. Sztuka ta udała się Valencii w 35. minucie, gdy do wyrównania doprowadził Carlos Soler. Hiszpan po drugiej próbie wykorzystał rzut karny podyktowany za dotknięcie piłki ręką przez jednego z zawodników gości.

Jeszcze przed przerwą ekipa Garcii wyszła na prowadzenie. Odbyło się to w niezwykłych okolicznościach, gdy po niefortunnej interwencji ostatecznie samobójcze trafienie zanotował Rapahel Varane. Do przerwy na Stadio Mestalla miał zatem niespodziewany wynik.

Po zmianie stron gospodarze kolejny rzut karny mieli w 51. minucie. Tym razem nie popisał się Marcelo, który położył na ziemię Maxi Gomeza. Stały fragmenty gry na gola zamienił znów Solder. Pomocnik gospodarzy nie dał szans z jedenastu metrów golkiperowi gości.

Wynik spotkania został ustalony w 63. minucie. Ponownie na listę strzelców wpisał się Soler, znów z rzutu karnego. Tym razem “jedenastka” została podyktowana za dotknięcie piłki ręką przez Sergio Ramosa. W kolejnych fragmentach rywalizacji Real próbował odrobić straty, ale bezskutecznie, więc trzy punkty zostały w Valencii.

Komentarze