Suarez znów gnębi rywali

Piłkarze Atletico Madryt
Piłkarze Atletico Madryt fot. PressFocus

Atletico Madryt pokonało w ostatnim sobotnim spotkaniu 2:0 Real Betis. Swoje kolejne trafienie w ekipie ze stolicy Hiszpanii zaliczył Luis Suarez, który rzutem na taśmę podwyższył prowadzenie swojego zespołu. Dzięki tej wygranej Los Colchoneros wskoczyli na drugie miejsce w ligowej klasyfikacji.

Czytaj dalej…

Atletico do swojej potyczki podchodziło z jasnym celem zmazania plamy po konfrontacji z Bayernem Monachium. Madrycki team w środku tygodnia przegrał 0:4 z mistrzem Bundesligi. Tymczasem team z Andaluzji chciał się zrehabilitować za porażkę 0:3 z Realem Sociedad San Sebastian.

W pierwszych fragmentach rywalizacji goście pokazali pazurki, sprawiając, że trochę pracy miał Jan Oblak. Golkiper Atletico jednak swoimi świetnym interwencjami potwierdził, że słusznie uznawany jest za jednego z najlepszych bramkarzy świata, więc z takim kocurem kotki z Sewilli nie mieli, czego szukać.

O ile do przerwy gole nie padły, mimo tego, że swoje szanse miał Luis Suarez, to po zmianie stron woreczek z bramkami został rozwiązany. Już w 46. minucie napoczął rywali Marcos Llorente, oddając strzał z ostrego kąta. Hiszpan zaliczył swoje premierowe trafienie w sezonie.

W doliczonym czasie gry Urugwajczyk Luis Suarez przypomniał natomiast, że nieważne jak się zaczyna, ale ważne jak się kończy. Były napastnik FC Barcelony co prawda w pierwszej połowie zmarnował dwie sytuacje, ale ostatecznie zakończył mecz z golem, który ustalił wynik rywalizacji na 2:0. Suarez wykorzystał podanie Renana Lodiego, dzięki czemu zaliczył swoje czwarte trafienie w Atletico w lidze hiszpańskiej.

Warto zaznaczyć, że goście kończyli zawody w dziesiątkę, gdy czerwoną kartka ukarany został Martín Montoya, który “podciął” od tyłu Yannicka Carrasco, których wychodził na sytuację sam na sam z bramkarzem Betisu.

Komentarze