Valencia z kolejną zdobyczą, pech rywali

Valencia CF - Osasuna Pampeluna
Valencia CF - Osasuna Pampeluna PressFocus

W pierwszym czwartkowym meczu 19. kolejki La Liga doszło do podziału punktów. Valencia na własnym stadionie zremisowała 1:1 z Osasuną Pampeluna.

Za faworyta czwartkowego spotkania uznawana była Valencia, która przystępowała do tego meczu podbudowana ostatnią wygraną 1:0 z Realem Valladolid. Przedostatnia w tabeli Osasuna ostatnio musiała natomiast uznać wyższość Granady (0:2). Dla drużyny z Pampeluny była to pierwsza porażka po serii czterech kolejnych remisów.

Od początku meczu dłużej przy piłce utrzymywali się gospodarze, ale nie miało to przełożenia na ilość pod bramkowych sytuacji. Oglądaliśmy raczej wyrównany pojedynek. W pierwszych trzech kwadransach obejrzeliśmy również tylko jednego gola. Na przerwę w zdecydowanie lepszych humorach schodzili goście, którzy trzy minuty przed końcem pierwszej połowy objęli prowadzenie. Przed szansą stanął wówczas Nacho Vidal, ale jego uderzenie zdołał obronić Jaume Domenech. Na nieszczęście bramkarza Valencii piłka trafiła jeszcze do Jonathana Calleriego, który pewnym uderzeniem umieścił ją w bramce.

W drugiej połowie wyraźniejsza była przewaga Valencii. Osasuna Pampeluna koncentrowała się przede wszystkim grze w defensywie. Nie uniknęła jednak błędów, a jeden z nich zakończył się wyrównaniem ze strony gospodarzy. W 69. minucie piłkę w bramce swojego zespołu po zagraniu z prawej strony boiska niefortunnie umieścił Unai Garcia.

W samej końcówce meczu Osasuna miała jeszcze okazję do przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę, ale na przeszkodzie stanął jej Domenech. Bramkarz Valencii tym razem nie dał się pokonać Calleriemu, dzięki czemu uratował swojej drużynie cenny punkt. Valencia może się obecnie pochwalić także trzema kolejnymi ligowymi meczami bez porażki.

*

Komentarze

Na temat “Valencia z kolejną zdobyczą, pech rywali

Od paru spotkań widoczna jest poprawa w grze Osy, jednak zwycięstw jak nie było, tak nie ma. Remis na Mestalla zawsze na plus, choć była szansa na coś więcej. Natomiast w niedzielę przeciwko Granadzie zdobycie pełnej puli będzie obowiązkowe. Trzeba się jak bezwzględnie podpiąć do tlenu…