La Liga: siedem goli w Barcelonie, Sevilla umocniła się na drugim miejscu – podsumowanie 17. kolejki

Yangel Herrera
Yangel Herrera PressFocus

Wyniki 17. kolejki La Liga. Na rozpoczęcie sobotnich zmagań Espanyol Barcelona wygrał z UD Levante 4:3. W innych meczach Alaves zremisowało z Getafe 1:1, a Valencia pokonała Elche 2:1. W ostatniej konfrontacji Bilbao zawiodło swoich kibiców i przegrało z Sevillą 0:1.  

Coraz lepszy Espanyol, Baskowie w tarapatach

W pierwszej potyczce Espanyol Barcelona wygrał po szalonym spotkaniu z UD Levante 4:3. Goście prowadzili 2:1 oraz 3:2, ale finalnie nie zdobyli ani jednego punktu. Następnie Alaves nie wykorzystało atutu swojego stadionu i tylko podzieliło się oczkami z Getafe (1:1).

Valencia CF z problemami wygrała z Elche. Nietoperze do przerwy prowadziły 1:0. Później wyrównał Lucas Boye, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy.

Zobacz także: Tabela La Liga

Na San Mames Baskowie musieli odrabiać straty od 38. minuty. Wówczas pięknie z dystansu przymierzył Thomas Delaney. Piłkarze Athletiku nie zdołali zdobyć nawet bramki na wagę remisu. Warto dodać, że Baskowie (dziesiąta lokata) czekają na kolejne ligowe zwycięstwo już od 23 października 2021 roku. Sevilla jest aktualnie na drugim miejscu.

Wyniki 17. kolejki

Espanyol – Levante 4:3 (1:2)

Sergi Darder (6′), Raul de Tomas (49′), Javi Puado (60′, 76′) – Jorge de Frutos (11′), Son (26′), Jose Luis Morales (57′)

Alaves – Getafe 1:1 (0:1)

Joselu (86′) – Enes Unal (21′)

Valencia – Elche 2:1 (1:0)

Goncalo Guedes (23′), Cristiano Piccini (86′) – Lucas Boye (75′)

Bilbao – Sevilla 0:1 (0:1)

Thomas Delaney (38′)

Komentarze

Na temat “La Liga: siedem goli w Barcelonie, Sevilla umocniła się na drugim miejscu – podsumowanie 17. kolejki

Takie derbi 2-0 z Atletico-tłem dla rutyny Białych sprawia że niestety znów przez chwilę mam 19 lat, dla piłkarzyków na świecie jest jeden klub-ucieleśnienie marzeń, a prezydent Agnelli szczerze wyznaje “Chcieliśmy być jak Madryt”. Składy pozmieniały się, z wyjątkami wzmagającymi deja vu.
2-0 czy 4-0, nie ma finezji, jest szybkość/długie nogi/zabójczy strzał, za wielką płacę praca na 200%- odpoczywa się po robocie. To wydaje się proste: szybkość by zgubić przeciwników, atak trzema z przerzutem by bramkarz nie miał szans, strzał celny i mocny; gdy oglądam innych dziwię się że tak nie robią. Czy było coś w tym meczu poza szybkością i siłą? tak, Felix który dostał mało czasu i nie miał komfortu działania w schemacie; jego błyski były tym co chciałoby się oglądać.
Strzał Benzemy jak wczorajszy Mattii Aramu, turyńczyka z Venezii FC: całkowicie sam przed bramkarzem; także sam potem Asensio- to już nie ta obrona z Godinem, Gabim. Modric “szyjący” dziś mecz dla Realu również kojarzył się z Aramu (który jest pomocnikiem nie napastnikiem mimo wielkiego gola), przypadkiem włoscy jak i hiszpańscy komentatorzy użyli tego samego sformułowania o “szyciu” meczu.