Zidane: Martwię się tylko naszym meczem

Zinedine Zidane
Zinedine Zidane fot. Grzegorz Wajda

Trener Realu Madryt Zinedine Zidane spodziewa się trudnej przeprawy przed swoją drużyną w niedzielnym meczu z Realem Sociedad. Królewscy powalczą w nim o trzecie kolejne zwycięstwo od czasu wznowienia rozgrywek.

Czytaj dalej…

– Wiemy, że jest to nasze pierwsze wyjazdowe spotkanie i zmierzymy się z naprawdę dobrym zespołem, który wykonuje wspaniałą pracę. Utrudnią nam życie, ale chcemy zaliczyć dobry występ – powiedział francuski szkoleniowiec.

Real Madryt wróci na fotel lidera?

W niedzielę Real Madryt będzie miał szansę wykorzystać potknięcie Barcelony i objąć prowadzenie w ligowej tabeli. – Fakt, że mamy szansę na odzyskanie fotelu lidera,niczego nie zmienia. Mamy swój mecz, trzeci mecz i musimy kontynuować w tym samym duchu. Rozmawialiśmy o jedenastu finałach, a jutro mamy kolejny mecz i przygotowujemy się do niego myśląc wyłączenie o wyjściu na murawę i daniu z siebie wszystkiego – powiedział Zidane.

Zidane: Nie jesteśmy faworyzowani przez sędziów

Francuski trener Realu Madryt był również pytany o pracę sędziów podczas meczów jego drużyny. Pojawiły się bowiem zarzuty, że Królewscy są faworyzowani przez arbitrów.

– Jedyne o co się martwię i co się dla mnie liczy, to jutrzejsze spotkanie. Mam swoje własne zdanie, ale nie podzielę się nim, bo oni też mogą mieć zdanie o mnie. Myślę tylko o moim meczu, który jest tym, co nas wszystkich napędza. Chodzi o grę i to wszystko. Sędziowie nas nie faworyzują. To wszystko, co można powiedzieć – stwierdził szkoleniowiec Realu Madryt.

Spokojny powrót Asensio

W ostatnim spotkaniu z Valencią powrót na boisko po wielomiesięcznej przerwie zaliczył Marco Asensio i od razu wpisał się na listę strzelców. Zidane zamierza stopniowo wprowadzać pomocnika do zespołu.

– Marco jest tutaj z nami. Wrócił tamtego dnia i jesteśmy zachwyceni tym, co się stało, ale musimy robić wszystko po kolei. Mamy czas i nie możemy myśleć, że musi grać każdym meczu. Musimy wszystko robić powoli. Po tak poważnej kontuzji, trzeba iść krok po kroku, a to właśnie robimy. Nie spieszymy się – dodał.

Komentarze