Zidane uniknął gilotyny, zdecydował kuriozalny gol

Vinicius Junior
Vinicius Junior fot. PressFocus

Zakończyły się dwa mecze 12. kolejki La Liga. Levante wygrało z Getafe 3:0 (2:0). Goście od 7. minuty grali w osłabieniu, a od 77. grali już w dziewięciu. Sevilla przegrała z Realem Madryt 0:1 (0:0). Kuriozalnego samobója zanotował bramkarz, który chciał złapać piłkę w koszyczek, ale ta odbiła się od niego i wylądowała w bramce.

Czytaj dalej…

Levante – Getafe

Bardzo dobrze w mecz weszli gospodarze. Już w 5. minucie wyszli na prowadzenie. Roger otrzymał wtedy podanie od de Frutosa i znalazł się z piłką w polu karnym. Hiszpan oddał płaski strzał w kierunku dalszego słupka. Bramkarz nie popisał się swoją interwencją i wprawdzie miał kontakt z piłką, ale nie zdołał jej sparować poza bramkę.

W 7. minucie Chema popełnił brutalny faul. Sędzia po analizie VAR nie miał żadnych wątpliwości i pokazał piłkarzowi Getafe czerwoną kartkę. Sytuacja Levante była już wtedy bardzo dobra, bo prowadzili jedną bramką i grali w przewadze.

Gospodarzom nie wystarczyło jednobramkowe prowadzenie nad osłabionym przeciwnikiem, dlatego próbowali podwyższyć rezultat. W 17. minucie po podaniu Clerca, Daniel Gomez znalazł się w sytuacji sam na sam. Napastnik płaskim strzałem pokonał bramkarza i zdobył gola na 2:0.

Druga połowa, podobnie jak pierwsza była bardzo jednostronna. Gospodarze w 57. minucie ponownie zmusili Sorię do wyciągania piłki z siatki. Roger zagrał wtedy futbolówkę w wolne pole do de Frutosa. Ten wbiegł w pole karne i oddał mocny strzał w stronę prawego okienka bramki, podwyższając rezultat na 3:0.

W 77. minucie goście jeszcze bardziej skomplikowali swoją sytuację. Drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał za popełniony faul Djene. Gospodarze mimo przewagi aż dwóch zawodników nie stworzyli sobie dogodnej okazji, dlatego finalny wynik to 3:0.

Sevilla – Real Madryt

W pierwszej połowie nieco lepiej spisywali się zawodnicy Realu Madryt. Królewscy stworzyli w tej odsłonie meczu dwie dogodne okazje na otworzenie wyniku. W 21. minucie Vinicius zagrał do Kroosa, ale strzał Niemca minął minimalnie bramkę. Natomiast w 38. minucie Benzema znalazł się w sytuacji sam na sam z Bono, z której zwycięsko wyszedł bramkarza Sevilli.

W drugiej połowie to gospodarze zaczęli przeważać i byli zdecydowanie lepszą drużyną. W 52. minucie strzał Luuka de Jonga został obroniony przez Courtoisa. Chwilę później akcję wyprowadzili zawodnicy Realu Madryt. W 55. minucie Mendy płaskim dośrodkowaniem skierował piłkę na pole karne. Futbolówki nie sięgnął Vinicius, dlatego wydawało się, że spokojnie w koszyczek złapie ją Bono. Piłka odbiła się od bramkarza i wpadła do bramki.

Przez resztę spotkania Sevilla próbowała w dalszym ciągu zagrozić Realowi Madryt, ale dobrze spisująca się formacja defensywna udaremniała każdy atak przeciwnika. Końcowy wynik to 0:1.

Komentarze