Iker Muniain
Iker Muniain PressFocus

Athletic Bilbao zdemolował bezbronny Real Betis!

Osiem miesięcy, dziewiętnaście kolejek. Tak dawno temu Athletic Bilbao był w stanie zdobyć w meczu ligowym co najmniej cztery gole. W starciu z Realem Betis oglądaliśmy prawdopodobnie najlepszy występ podopiecznych trenera Garitano w tym sezonie, za to goście byli niezwykle rozkojarzeni.

Czytaj dalej…

Wiele przed meczem mówiono o tym, że to może być kluczowe spotkanie dla przyszłości pana Gaizki Garitano. Lwy z Bilbao znajdowały się tuż nad strefą spadkową, a na osiem kolejek przegrali aż pięciokrotnie.

Nie chcę szukać górnolotnych wyjaśnień, ale być może dlatego gospodarze zaprezentowali się naprawdę efektownie. Szybko objęli prowadzenie, bo już w 9. minucie po wrzutce Villalibre całkiem niezłym strzałem piłkę do własnej siatki skierował Victor Ruiz. Logika i doświadczenie podpowiadały, że teraz Betis ruszy ostro do przodu, za to gospodarze się wycofają. I rzeczywiście, chwilę po samobóju Ruiz miał szansę odkupić swe winy, asystując przy trafieniu Guido Rodrigueza, ale stoper po raz kolejny miał pecha – tym razem dał się złapać na spalonym. Była to jedna z niewielu akcji zaczepnych gości, a gospodarze jeszcze przed przerwą podwoili prowadzenie. W 33. minucie Inaki Williams zakręcił Emersonem i wrzucił do Villalibre. Główkę napastnika Athletiku wybronił jeszcze Claudio Bravo, ale przy dobitce Andre Capy nie miał już szans.

Druga odsłona nic w obrazie meczu nie zmieniła. Real Betis pozbawiony najważniejszych ogniw w postaci Marca Bartry w obronie, a także reżyserów drugiej linii: Sergio Canalesa i Nabila Fekira, prezentowali się momentami żałośnie. Każdy gol dla gospodarzy był wynikiem dziecinnych, a przy tym powtarzających się, błędów w ustawieniu, natomiast o kontrolowaniu środka pola nie mieli prawa goście nawet marzyć. Po przerwie swoje gole dorzucili jeszcze Iker Muniain i Alejandro Berenguer, wykorzystując indolencję defensorów Realu Betis i zaskakująco wysokie zwycięstwo stało się faktem. Podopieczni Manuela Pellegriniego pozostają bezkompromisowi. Gdy Betis może liczyć na swoich liderów w wysokiej formie, potrafi pokonać każdego, ale sześć porażek w dziesięciu kolejkach każe zwrócić uwagę na fatalną postawę defensorów Verdiblancos. Gaizka Garitano natomiast choć na chwilę uratował głowę, a jego Athletic awansował na ósmą lokatę.

Komentarze