Syn Maradony z apelem do Barcelony

Diego Maradona
Diego Maradona fot. Vladimir Astapkovich / Sputnik/ Hepta / Sport

Głośno było ostatnio o apelu Andre Villasa-Boasa, który nawoływał, by FIFA zastrzegła numer “10” w hołdzie dla Diego Maradony. Syn zmarłej legendy nawołuje do podobnego czynu, ale na mniejszą skalę.

Czytaj dalej…

Diego Armando Maradona Sinagra jest jednym z synów zmarłego w zeszłym tygodniu Maradony. Urodził się w 1986 roku w wyniku związku legendarnego napastnika z Cristiną Sinagrą. “Pelusa” uznał syna dopiero w 2016 roku, ale w ostatnich latach łączyły ich bliskie relacje. Hiszpańska “Marca” przeprowadziła wywiad z synem legendy, w którym Sinagra nawołuje do kontrowersyjnego pomysłu.

– Myślę, że Barcelona powinna zastrzec “dziesiątkę”, którą nosił mój ojciec. Zresztą nie tylko ona, każdy klub, w którym występował powinny to zrobić. Nie mam co do tego wątpliwości – zapewnił Diego Armando Maradona Sinagra.

Jednocześnie przyznał, że hołd złożony jego ojcu przez Lionela Messiego w trakcie niedzielnego spotkania Barcelony z Osasuną Pampeluna (4:0), przypadł mu do gustu.

– Bardzo, bardzo mnie to poruszyło. Ostatnie dni były pełne emocji. Hołd Leo [Messiego – przyp. red.] był wyjątkowy i bardzo miły. Niezwykle mnie to poruszyło, wręcz doprowadziło do płaczu. To, co widzieliśmy w trakcie meczów Napoli i Boca Juniors także – powiedział syn zmarłej legendy.

Trudno spodziewać się, by słowa Diego Sinagry mogły trafić na żyzny grunt. W trakcie kariery jego ojciec występował w Argentinos Juniors, Boca Juniors, Barcelone, Napoli, Sevilli i Newell’s Old Boys. Trudno spodziewać się, by wszystkie te kluby zastrzegły numer “10” przez wzgląd na śmierć Maradony. Lionel Messi nosi w Barcelonie numer “10” od 2008 roku, kiedy przejął go po Ronaldinho, który przeszedł do AC Milanu. W Napoli natomiast owy numer nie ma właściciela, właśnie przez szacunek do argentyńskiego geniusza występującego z nim wcześniej.

Komentarze