Diego Simeone
Diego Simeone fot. Razvan Pasarica

Zwycięstwa Levante i Atletico Madryt! Udany debiut Suareza

Ostatnie rywalizacje w ramach 3. kolejki La Liga rozstrzygnęły się w niedziele. Już w samo południe Osasuna walczyła o kolejny komplet punktów z Levante. Spotkanie na Estadio El Sadar w Pampelunie zakończyło się efektownym zwycięstwem Levante 3:1 (1:1). Tymczasem piłkarze Atletico Madryt dopiero dziś rozpoczęli zmagania na hiszpańskich boiskach od starcia z dobrze zorganizowaną Granadą. Podopieczni Diego Simeone zmiażdzyli przeciwnika, wygrywając 6:1 (1:0).

Czytaj dalej…

Osasuna Pampeluna – Levante UD

Obie ekipy w premierowej odsłonie z dużą łatwością konstruowały akcje ofensywne. Zdecydowanie bliżej strzelenia gola byli piłkarze z Pampeluny. Gospodarze świetnie radzili sobie na skrzydłach, długo męcząc defensorów Levante. Mimo szybkiego tempa meczu pierwsza bramka padła dopiero w 38. minucie. Roberto Torres (Osasuna) wykorzystał sprytne zagranie Adriana, który piętką skierował piłkę wprost pod nogi lepiej ustawionego kolegi z drużyny. Hiszpan oddał techniczny strzał zza pola karnego w kierunku lewego słupka. Uderzenie było na tyle precyzyjne, że goalkeeper gości nie miał większych szans na skuteczną interwencję. Na odpowiedź gości nie trzeba było długo czekać. Levante za sprawą Melero doprowadziło do remisu kilka chwil przed zejściem do szatni. Dośrodkowanie Moralesa świetnie wykorzystał hiszpański pomocnik. 26 – latek oddał techniczny strzał z powietrza, a futbolówka wpadła do siatki tuż pod poprzeczką.

Druga odsłona znacznie różniła się od swojej poprzedniczki. Przez dłuższą część regulaminowego czasu gry zawodnicy ograniczyli się do walki w środku pola. Bramkarze nie mieli zbyt wiele pracy, ze względu na małą ilość oddanych strzałów. Zdecydowanie lepiej przy piłce wyglądali goście, którzy od 70. minuty byli coraz bliżej triumfu. Właśnie wtedy arbiter wskazał na 11 metr od bramki po zagraniu futbolówki ręką przez Raula Navasa (Osasuna). Rzut karny, jednak obronił Sergio Herrera. Jak późnej się okazało zawodnicy Levante wciąż dążyli ze wszystkich sił do zdobycia pierwszego zwycięstwa w tym sezonie. W 77. minucie Campana otworzył swoim podaniem wolny korytarz Rogerowi, a ten z bliskiej odległości oddał techniczny strzał w kierunku dalszego słupka. Samo uderzenie nie było zbyt mocne, ale piłka wpadła do siatki dając upragnione prowadzenie ekipie z Walencji. Parę minut później wygraną Żab przypieczętował Morales, który świetnie wybiegł zza obrońców i z bardzo bliskiej odległości wpakował piłkę do bramki.

Atletico Madryt – Granada CF

El Atleti rozgrywali znakomite zawody już od pierwszych minut. Diego Costa dał prowadzenie Atletico w 9. minucie, po świetnym strzale głową. Hiszpan wykorzystał podanie Correy z prawej strony boiska, notując premierowe trafienie w tym sezonie. Kilka minut później Jao Felix został nadepnięty przez obrońce Granady w polu karnym. Sędzia był blisko całego zdarzenia i szybko wskazał na 11 metr od bramki. Do rzutu karnego podszedł Saul. Niestety Hiszpan uderzył wprost w bramkarza, a próbując swoich sił w dobitce posłał piłkę na trybuny. Do przerwy podopieczni Simeone mieli wszystko pod kontrolą. Atletico mogło podwyższyć prowadzenie, ale między słupkami Granady świetnie spisywał się Silva.

W drugiej połowie goście kompletnie nie istnieli. Dobrze zorganizowany zespół Simeone wręcz deklasował przeciwnika. W 47. minucie Joao Felix popisał się świetnym przeglądem pola, dostrzegając na skraju szesnastki lepiej ustawionego Correę, który uderzył w stronę dalszego słupka podwyższając prowadzenie na 2:0. Dwa kwadranse później piłkę do siatki skierował Joao Felix, popisując się świetnym dryblingiem oraz opanowaniem w polu karnym rywala, posyłając futbolówkę w prawy dolny róg bramki. Przy stanie 3:0 na murawie pojawił się Luis Suarez. Urugwajczyk był bardzo aktywny i sprawnie współpracował z nowymi kolegami z drużyny. Dosłownie chwilę po pojawieniu się na boisku zanotował asystę, przy golu Llorente. Końcówka rywalizacji na Wanda Metropolitano należała już tylko do Suareza. Doświadczony napastnik tym razem skorzystał na podaniu Llorente i po uderzeniu głową w kierunku prawego słupka zanotował pierwsze trafienie w Madrycie. W doliczonym czasie gry Urugwajczyk pokazał miejsce w szeregu defensywie Granady i ponownie wpisał się na listę strzelców. Najpierw po jego strzale futbolówka odbiła się od słupka, a po Suarez zaliczył dublet, dzięki przytomnej postawie w dobitce. W międzyczasie honorową bramkę dla gości zdobył Molina, korzystając na zamieszaniu w polu karnym, oddał strzał z woleja, dosłownie leżąc na murawie.

Dla El Atleti zmagania ligowe dopiero się rozpoczynają. Świetny debiut w barwach gospodarzy zanotował dziś Luis Suarez, notując dwa gole i asystę.

Komentarze