Laporcie kończy się czas. Niespodziewane problemy

Joan Laporta
Joan Laporta PressFocus

Joan Laporta, który 7 marca zwyciężył w wyborach na stanowisko prezydenta Barcelony, miał w środę oficjalnie przejąć stery w katalońskim klubie. Aktualnie stoi to pod dużym znakiem zapytania, ze względu na to, że Laporcie nie udało się jak na razie przedstawić gwarancji bankowych.

Zwycięzca wyborów jest w ciągu 10 dni zobowiązany do przedstawienia gwarancji bankowych na sumę odpowiadającą 15 procent budżetu klubu. W tym przypadku mowa o 124,6 miliona euro. Laporta ma na to czas tylko do 17 marca (środa). Brak spełnienia tego warunku oznaczałoby konieczność zwołania nowych wyborów prezydenckich.

Jak informuje wtorkowe wydanie El Periodico Laporcie brakuje aktualnie aż 70 milionów euro. Jeszcze niedawno wydawało się, że przedstawienie odpowiednich gwarancji będzie możliwe dzięki firmie Audax Renovables, ale w poniedziałek zawarta między stronami umowa została zerwana. Jose Elias Navarro, założyciel Audax, stwierdził, że nie jest w stanie finansować klubu, a może jedynie pomoc Laporcie na poziomie menedżerskim.

Inna opcją jest zaciągnięcie kredytu, ale wiązałoby się to oczywiście z koniecznością spłaty odsetek.

Komentarze