Laporta opuści sparingi Barcelony, by domknąć sprawę Messiego

Joan Laporta
Joan Laporta PressFocus

Jak donosi katalońskie Mundo Deportivo, Joan Laporta nie wybrał się z drużyną Barcelony do Niemiec i Austrii, gdzie rozegra dwa najbliższe mecze towarzyskie. Prezydent pozostał w stolicy Katalonii, gdzie będzie osobiście doglądał sprawy przedłużenia kontraktu z Lionelem Messim.

  • W sobotę minie miesiąc, odkąd Lionel Messi jest wolnym zawodnikiem
  • Choć panuje przeświadczenie, że przedłuży kontrakt z Barceloną, w sprawie wciąż brakuje konkretów
  • Joan Laporta ma odpuścić wyjazd z drużyną, by osobiście dopiąć kwestię nowej umowy dla swojej gwiazdy i zdobyć konieczne zgody od La Ligi

Laporta osobiście zajmie się sprawą Messiego

Joan Laporta nie będzie towarzyszył drużynie Barcelony. Ta w sobotę rozegra sparing w Stuttgarcie, a następnie kolejny w Salzburgu w środę. W normalnych okolicznościach prezydent poleciałby z zespołem, ale postanowił pozostać w stolicy Katalonii. Biorąc pod uwagę fatalną kondycję finansową Blaugrany Laporta ma wiele zadań do wykonania, ale najważniejszym jest domknięcie sprawy kontraktu Lionela Messiego.

Argentyńczyk w środę przyleciał na barcelońskie lotnisko El Prat. Eskortowało go trzech pracowników klubu, co w prasie uznano za dobry znak w kontekście negocjacji w sprawie nowego kontraktu. W teorii najtrudniejsza część pracy została wykonana. Sześciokrotny zdobywca Złotej Piłki zgodził się na pięcioletni kontrakt i obniżkę pensji o 50 procent. Pozostaje jednak kwestia limitów płacowych La Ligi. Barcelona prowadzi już rozmowy z Javierem Tebasem, ale nie uzyskała jeszcze zielonego światła. Przypomnijmy, że ze względu na płacenie swoim zawodnikom horrendalnych kwot, Blaugrana popadła w wielkie długi. Obecnie może wydać jedynie 25% z tego, co zarobi. Laporta wraz ze swoim zespołem intensywnie pracują nad zwolnieniem niechcianych zawodników z listy płac, by zrobić miejsce dla nowych oraz dla Leo Messiego. W trwającym okienku ze stolicą Katalonii pożegnali się już: Junior Firpo, Jean-Clair Todibo, Carles Alena, Francisco Trincao, Matheus Fernandes, Monchu oraz Juan Miranda.

Komentarze