Levante urwało punkty Barcelonie. Wielkie emocje w Walencji

Leo Messi
Leo Messi Pressfocus

Na koniec wtorkowych zmagań w 36. kolejce La Liga, Levante rywalizowało z FC Barceloną. Po pierwszej połowie Duma Katalonii miała wszystko, aby zakończyć ten mecz zwycięstwem. Niespodziewanie Żaby jakimś cudem podłączyły się pod tlen po przerwie i w odstępie 120 sekund odrobiły dwubramkową stratę. Na brak emocji nie mogliśmy narzekać, ponieważ chwilę później Dembele wyprowadził Blaugrane na ponowne prowadzenie. Jednak w końcówce gospodarze znów wyrównali rezultat meczu i ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 3:3 (0:2).

Koncertowa gra Barcy do przerwy

Trzeba przyznać, że z każdą kolejną minutą FC Barcelona nabierała coraz większej pewności siebie. Tymczasem Levante zupełnie oddało inicjatywę, czekając na odpowiedni moment, aby zaatakować z kontry.

Po 25. minutach Leo Messi zapewnił Dumie Katalonii prowadzenie. Przytomna postawa Argentyńczyka w polu karnym rywali rozwiązała worek z bramkami. Kapitan gości w idealnym momencie nabiegł na futbolówkę i bez namysłu skierował ją w prawy dolny róg. Od tego momentu Barca nabrała lekkości w ofensywie. Podopieczni Koemana częściej stwarzali dogodne sytuacje, aż w końcu strzelili kolejną bramkę.

Wówczas do siatki trafił Pedri. Młody pomocnik poszedł za akcją zapoczątkowaną przez Dembele, aby na wślizgu trącić futbolówkę czubkiem buta z bliskiej odległości. Natomiast później więcej bramek nie padło, jednak wydawało się, że Blaugrana ma wszystko pod kontrolą i nic złego w tym starciu nie może się wydarzyć.

Nieprawdopodobne oblicze drugiej odsłony

Po przerwie zespół Koemana zaczął popełniać proste błędy. Żaby wyczuły, że przeciwnik nie jest już tak skoncentrowany, a przy okazji wykorzystały tę szansę do maksimum. Zanim na zegarze wybiła godzina rywalizacji, Levante doprowadziło do remisu, wracając z dalekiej podróży.

Najpierw trafienie kontaktowe padło łupem Gonzalo Melero, który z kilku metrów zaskoczył Ter Stegena uderzeniem głową. Z kolei 120 sekund później Jose Morales wykazał się niesamowitym spokojem w polu karnym, uderzając bez przyjęcia prosto w prawy róg, pozostawiając niemieckiego golkipera zupełnie bezradnego.

Podirytowana Barca w cale nie zamierzała dzielić się punktami. Po niecałych 10. minutach Dembele postawił na siłę i zza pola karnego umieścił futbolówkę pod samą poprzeczką.

Kiedy wydawało się, że Barca ma trzy punkty w kieszeni, Sergio Leon końcami palców u stopy dotknął piłki w ostatnim momencie, a ta wpadła szczęśliwie do siatki w 83. minucie.

Duma Katalonii remisując z Levante znacznie utrudniła sobie walkę o tytuł. Jeżeli ekipy z Madrytu wygrają swoje mecze, Barca oficjalnie odpadnie z wyścigu o mistrzostwo.

Komentarze

Comments 3 comments

Przyznam szczerze, że nie oglądałem meczu, ale to co się dzieje w ligach to mamy szaleństwo, Juve pada, Barca Real robią sami sobie pod górkę, PSG masakrammoże nie mieć mistrza, ale w sumie to dobrze, takie zmiany