Liga Europy: dominacja i pewny awans Barcy

FC Barcelona
FC Barcelona PressFocus

Barcelona pewnie pokonała Napoli 4:2 w rewanżowym meczu 1/16 finału Ligi Europy i awansowała do kolejnej rundy. To był pokaz siły drużyny z Katalonii, która od początku do końca dominowała, była lepsza i gdyby nie indywidualne błędy to pewnie nie straciłaby nawet jednego gola. Gospodarze tak naprawdę mogli się tylko przyglądać temu, co wyprawiali w tym starciu podopieczni Xaviego.

  • Pewne zwycięstwo Barcelony, która zdominowała Napoli
  • Gospodarze zdobyli dwie bramki po błędach Dumy Katalonii
  • Gdyby podopieczni Xaviego wykazali się większą skutecznością to wynik mógłby być znacznie wyższy

Napoli nie zrobiło nic, by zagrozić Barcelonie

Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando Barcelony, która totalnie zdominowała zespół z Neapolu. Goście już w dziewiątej minucie otworzyli wynik spotkania. Szybką kontrę rozpoczął Aubameyang, który dograł do Adama Trraore, ten przebiegł z piłką prawie pół boiska i podał do Jordi Alby, który pewnym uderzeniem z pola karnego pokonał Alexa Mereta. Już cztery minuty później goście z Hiszpanii podwyższyli na 2:0. Fantastycznym uderzeniem z dwudziestu paru metrów popisał się Frankie de Jong. Bramkarz Napoli nawet nie zareagował w tej sytuacji i Katalończycy mogli cieszyć się z kolejnej bramki.

Zespół z południa Włoch starał się grać otwarty futbol przeciwko Barcelonie, jednak Włosi mieli ogromne problemy z wyprowadzeniem piłki z własnej połowy. Próbowali też kontrataków, które bardzo szybko były neutralizowane przez przyjezdnych. Jedna z takich akcji przyniosła jednak gospodarzom powodzenie. Długie podanie otrzymał Osimhen, a z bramki niepotrzebnie wychodził Ter Stegen, bowiem futbolówka zmierzała w kierunku narożnika boiska. Bramkarz Barcelony zdecydował się na interwencję i sfaulował napastnika Azzurrich. Początkowo sędzia wskazał rzut wolny, jednak po interwencji VAR-u zmienił swoją decyzję i podyktował jedenastkę. Rzut karny na gola bez problemu zamienił Lorenzo Insigne.

Bramka dla gospodarzy tylko podrażniła zespół z Katalonii, który ponownie z impetem zaatakował bramkę gospodarzy. Kilka dogodnych sytuacji na podwyższenie wyniku zmarnował Aubameyang. Sztuka ta udała się w 44. minucie Pique. Defensor blaugrany był zupełnie niepilnowany w polu karnym, co pozwoliło mu oddać celny strzał w długi róg. Do przerwy było 1:3 i trzeba przyznać, że gdyby Katalończycy byli nieco bardziej skuteczni to wynik byłby znacznie wyższy.

Pierwsze 45 minut jakby podcięły skrzydła gospodarzom, którzy w drugiej połowie wyglądali na zagubionych. W tym czasie Barcelona nadal cieszyła się grą i podwyższyła wynik na 4:1. W pole karne dogrywał Adama Traore, piłkę dość nieoczekiwanie przepuścił de Jong, która ostatecznie trafiła do Aubameyanga. Ten precyzyjnym uderzeniem w prawy górny róg bramki nie dał żadnych szans Meretowi.

W 87. minucie honorowego gola dla gospodarzy zdobył jeszcze Politano. Napoli strzeliło dwie bramki po dwóch indywidualnych błędach gospodarzy. Dzisiejsze spotkanie to pokaz siły i dominacji Barcelony. Piłkarskie przysłowie mówi, że gra się jak przeciwnik pozwala. W tym meczu Duma Katalonii nie pozwoliła zespołowi z Neapolu praktycznie na nic.

Komentarze