Diego Simeone
Diego Simeone fot. PressFocus

Atletico nie wykorzystało szansy na awans. Mecz z Salzburgiem o życie

Atletico Madryt miało we wtorkowy wieczór szansę na to, aby zapewnić sobie awans do kolejnej fazy rozgrywek. Aby tak się stało, to stołeczny team musiał pokonać Bayern Monachium, który był już pewny gry w kolejnej rundzie rozgrywek. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1, z którego nie mógł być zadowolony szkoleniowiec Los Colchoneros.

Czytaj dalej…

Atletico Madryt było świadome tego, jak ważne spotkanie rozgrywa. Tymczasem mistrz Niemiec wystąpił w eksperymentalnym zestawieniu, dokonując aż 10 zmian w składzie w porównaniu do potyczki z FC Salzburg.

W przypadku zwycięstwa hiszpańskiej drużyny, mając na uwadze, że FC Salzburg pokonał Lokomotiw Moskwa, Atletico mogło zapewnić sobie awans do kolejnej fazy rozgrywek. Sztuka tam im się jednak nie udała, bo po golu Joao Felixa w 26. minucie do wyrównania doprowadził Thomas Mueller, wykorzystując rzut karny w końcówce rywalizacji.

– Mieliśmy trzy dogodne sytuacje, które powinniśmy wykorzystać. Rozegraliśmy wspaniałe spotkanie z przede wszystkim bardzo dobrą pierwszą połową, w której powinniśmy strzelić więcej niż jednego gola – mówił Diego Simeone przed kamerą Movistar cytowany przez Diario AS.

– Mieliśmy też udane 15-20 minut w drugiej połowie, gdy dyktowaliśmy warunki gry, nie dopuszczając przeciwnika do sytuacji strzeleckich. Ostatecznie rywal dostał jednak rzut karny, po którym zremisowaliśmy spotkanie – kontynuował Argentyńczyk.

– Pod względem taktyki nie mam zespołowi nic do zarzucenia. Czeka nas teraz decydujący mecz z FC Salzburg, więc wierzę, że w następną środę staniemy na wysokości zadania – zakończył opiekun Atletico.

Przypomnijmy, że w tabeli grupy A na pierwszym miejscu z 13 punktami jest Bayern Monachium. Na drugiej pozycji plasuje się madrycka ekipa, legitymująca się dorobkiem sześciu “oczek”. Na trzeciej miejscu znajduje się Salzburg z czterema punktami, a na ostatniej pozycji jest Lokomotiw, który w tej edycji fazy grupowej Ligi Mistrzów zaliczył trzy remisy i dwie porażki.

Komentarze