Grzegorz Krychowiak
Grzegorz Krychowiak fot. Grzegorz Wajda

LM: Zabrakło konkretów. Ekipa Polaków zatrzymała faworytów

Atletico Madryt bezbramkowo zremisowało u siebie z Lokomotiwem Moskwa. Gospodarze dominowali nad rywalami, zwłaszcza w pierwszej połowie, ale brakowało im zdecydowania pod bramką Guilherme. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Grzegorz Krychowiak.

Czytaj dalej…

Trzy tygodnie temu podopieczni Diego Simeone nie zdołali wywieźć z Rosji trzech punktów, ale przy meczu wyjazdowym było to jeszcze do przyjęcia, zwłaszcza, że to madrytczycy prowadzili grę. Tyle, że owo prowadzenie nie przyniosło tak potrzebnych trzech punktów. W środę ten scenariusz się powtórzył.

Już w 12. minucie Atletico miało dwie dobre okazje do objęcia prowadzenia. Najpierw Marcos Llorente odnalazł podaniem Angela Correię, ale strzał Argentyńczyka został zablokowany na rzut rożny. Po tym stałym fragmencie gry piłka spadła pod nogi Llorente, a były gracz Realu Madryt bez zastanowienia huknął z woleja, ale Guilherme zdołał obronić to uderzenie. Z minuty na minutę dominacja gospodarzy malała w oczach; Rosjanie dobrze się przesuwali i ograniczali zapędy Joao Feliksa i spółki. Dość powiedzieć, że aż do przerwy najlepszą okazją Los Colchoneros było uderzenie z dystansu w wykonaniu Yannicka Carrasco, ale tym razem – w przeciwieństwie do niedawnego spotkania z Barceloną – w bramce nadal stał golkiper i bezproblemowo obronił uderzenie Belga.

W drugiej odsłonie coraz lepiej prezentowała się gra obronna Lokomotiwu, w czym wielki udział Grzegorza Krychowiaka. Dodatkowo Polak regularnie napędzał kontry kolegów. Atletico zdołało co prawda raz skierować piłkę do siatki, po tym jak uderzenie Carrasco z rzutu wolnego dobił Koke, ale kapitan gospodarzy znajdował się na spalonym, więc trafienie nie zostało uznane. W samej końcówce dobrą okazję zepsuł jeszcze Jose Gimenez, uderzając głową tuż obok słupka.

Atletico starało się dominować, ale była to dominacja jałowa. Podopiecznym Diego Simeone brakowało klarownych okazji, a te niezłe spokojnie bronił tak doświadczony bramkarz jak Guilherme. Los Colchoneros zajmują aktualnie drugą lokatę w grupie A i o wyjściu z pierwszego miejsca nie mogą już nawet marzyć – liderujący Bayern Monachium oddalił się na dystans siedmiu punktów dzięki zwycięstwu nad Salzburgiem. Zarówno Austriacy, jak i Lokomotiw mają jeszcze szansę na wyjście z grupy, a jako że w następnej kolejce Hiszpanów czeka pojedynek z Bayernem, można założyć, że wbrew pozorom o awans wcale nie będzie im łatwo.

Komentarze