LM: Real Madryt pokazał dojrzałość. Królewscy jedną nogą w półfinale

Vinicius Junior
Vinicius Junior PressFocus

Real Madryt zrobił duży krok w kierunku awansu do półfinału Ligi Mistrzów. We wtorkowy wieczór Królewscy na Estadio Alfredo Di Stefano pokonali 3:1 Liverpool FC. Do rewanżu przystąpią tym samym w komfortowej sytuacji.

Problemy i dojrzałość Realu

Szkoleniowiec Realu Madryt Zinedine Zidane musiał przed meczem zmierzyć się z dużym problemem. Nie miał bowiem do swojej dyspozycji trzech z czterech podstawowych obrońców. Do wyłączonych już wcześniej z gry Sergio Ramosa i Daniego Carvajala, we wtorkowy poranek dołączył Raphael Varane, który uzyskał pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. Na środku defensywy od pierwszej minuty wystąpili Eder Militao i Nacho Fernandez.

Od początku spotkania zdecydowanie lepsze wrażenie robili gospodarze, którzy grali zdecydowanie dokładniej, a także częściej gościli pod bramką rywali. Pierwsze ostrzeżenie wysłali im w 14. minucie, gdy do sytuacji strzeleckiej po ładnej akcji i dośrodkowaniu Ferlanda Mendy’ego odszedł Vinicius Junior. Brazylijczyk główkował jednak obok bramki strzeżonej przez swojego rodaka Alissona.

Zaledwie 20-letni napastnik defensywie The Reds ponownie dał o sobie znać w 27. minucie, kiedy doskonale opanował piłkę po długim podaniu Toniego Kroosa, wbiegł w pole karne i mocnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce. Real wcale nie zamierzał na tym poprzestawać i w kolejnych minutach szukał okazji do zdobycia kolejnych goli.

W 36. minucie Królewscy podwyższyli na 2:0, wykorzystując fatalny błąd Trenta Alexandra-Arnolda. Złe zagranie prawego obrońcy Liverpoolu przejął Marco Asensio, przerzucił piłkę nad interweniującym Alissonem, a następnie trafił z bliska do pustej bramki. Pomocnik Realu tuż przed przerwą mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców, tym razem po pomyłce Andrew Robertsona, ale tym razem uderzył obok bramki.

Szybko rozwiane nadzieje Liverpoolu

Piłkarze Liverpoolu, którzy o swoim występie w pierwszej połowie chcieliby jak najszybciej zapomnieć, nadzieje na uzyskanie korzystnego wyniku odzyskali sześć minut po przerwie. Po zblokowanym strzale Diogo Joty piłka trafiła do ustawionego przed bramką Mohameda Salaha, który strzałem z siedmiu metrów trafił do siatki.

Real Madryt odpowiedział jednak w 65. minucie trzecim golem. Swój bardzo dobry występ drugim golem potwierdził Vinicius Junior, który tym razem płaskim strzałem wykorzystał podanie Luki Modricia. Do końca spotkania podopieczni Zinedine’a Zidane’a spokojnie kontrolowali wydarzenia na boisku i utrzymali bardzo korzystny dla siebie rezultat do ostatniego gwizdka sędziego.

Komentarze

Comments 2 comments

Wow ! Rzeczywiście podania Krossa na centymetry palce lizać, w ogóle cała ta pomoc jak za najlepszych czasów, bo Modric i Casemiro dwoili się i troili na boisku. Solidny ten Real. Dobrze przygotowany taktycznie pod Live. Gratulacje.