177. mecz w kadrze do zapomnienia, czyli Sergio Ramos i jego koszmar

Sergio Ramos
Sergio Ramos fot. Grigoriy Sisoev / Sputnik/Hepta/Sport Picture

Reprezentacja Hiszpanii tylko zremisowała w sobotnim meczu Ligi Narodów UEFA ze Szwajcarią. Wpływ na taki rozwój wydarzeń miał fakt, że Sergio Ramos zmarnował dwa rzuty karne. 34-latek rozegrał swój 177. mecz w drużynie narodowej, pobijając w ten sposób rekord Gigi Buffona. W każdym razie wygląda na to, że zawodnik będzie chciał jak najszybciej zapomnieć o starciu z Helwetami.

Czytaj dalej…

Reprezentacja Hiszpanii praktycznie rzutem na taśmę zremisowała, gdy gola na 1:1 strzelił Gerard Moreno. Gospodarze grali w osłabieniu od 79 minuty, bo z powodu drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartki plac gry musiał opuścić Nico Elvedi.

W trakcie spotkania Sergio Ramos miał dwie okazje na to, aby pokonać Yanna Sommera po strzale z jedenastu metrów. Oba rzuty karne piłkarz Realu Madryt jednak zmarnował, a za każdym razem intencje piłkarza wyczuł bramkarz rywali. Przy pierwszej próbie strzał był oddany w róg bramki, a przy drugiej piłka ledwie oderwała się od ziemi, nie sprawiając żadnych kłopotów golkiperowi reprezentacji Szwajcarii.

Selekcjoner skomentował “wyczyn” Sergio Ramosa

Opiekun La Furia Roja nie miał jednak pretensji do zawodnika o to, że ten nie wykorzystał swoich okazji do zdobycia bramki. – Liczby Sergio dotyczące rzutów karnych są nie z tego świata. Gdyby była kolejna “jedenastka”, to Sergio Ramos podszedłby także do niej – przekonywał po meczu selekcjoner reprezentacji Hiszpanii Luis Enrique.

Tymczasem bramkarz broniący na co dzień barw Borussii M’Gladbach nie ukrywał, że pomocne dla niego było to, że ostatnio Real miał okazję mierzyć się z przedstawicielem La Liga w Lidze Mistrzów. – Niedawno zmierzyłem się z Ramosem w Lidze Mistrzów, co oznacza, że ​​wcześniej przygotowywałem się do jego rzutów karnych – mówił Sommer.

Dodajmy, że w związku z brakiem zwycięstwa w sobotnim boju Hiszpania, nie chcąc patrzeć na rozstrzygnięcie drugiego spotkania w grupie, będzie musiała wygrać we wtorek z Niemcami w Sewilli, aby awansować do Final Four Ligi Narodów. Gdyby natomiast Szwajcarzy przegrali w starciu z ekipą Luisa Enrique, to byliby pewni spadku do dywizji B rozgrywek. Dodajmy, że Helweci nie wygrali meczu już od blisko roku. W każdym razie ich sytuacja przed spotkaniem z Ukrainą i tak nie wygląda najlepiej.

Komentarze