LN: Hiszpanie muszą obejść się smakiem. Puchar trafił w ręce Francuzów

Kylian Mbappe
Kylian Mbappe Pressfocus

Na San Siro został rozegrany finał drugiej edycji Ligi Narodów. W decydującym starciu zobaczyliśmy rywalizację Hiszpanii z Francją. Trójkolorowi po dobrym początku nagle stracili na jakości. Próbowali wykorzystać to podopieczni Luisa Enrique, ale do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis. Zdecydowanie więcej działo się w drugiej połowie. W niej lepsi byli Trójkolorowi, którzy ostatecznie wygrali i sięgnęli po trofeum 2:1 (0:0).

Statyczna gra do przerwy

Na starcie meczu z lepszej strony zaprezentowali się Francuzi. Tuż po pierwszym gwizdku sędziego Kylian Mbappe mógł zapewnić prowadzenie swojej drużynie. Problem w tym, że atakujący PSG zamiast uderzać na pustą bramkę, próbował podać do lepiej ustawionego Karima Benzemy. Wówczas zagranie przejął jeden z obrońców Hiszpanii, który natychmiastowo zażegnał niebezpieczeństwu.

Natomiast po dość ciekawym początku, w pewnym momencie tempo spotkania drastycznie zwolniło. La Roja z upływem kolejnych minut przejmowała kontrolę na boisku. Co więcej, Trójkolorowi z trudem opuszczali własną połowę. Podopieczni Luisa Enrique zdecydowanie lepiej radzili sobie przy futbolówce, ale próżno było szukać okazji bramkowych. Do przerwy obaj golkiperzy nie mieli zbyt wiele pracy, z kolei z samych celnych strzałów padł tylko jeden. W dodatku kontuzji nabawił się Raphael Varane, który musiał opuścić boisko z powodów problemów mięśniowych

Mecz rozkręcił się w drugiej połowie

Wraz z nadejściem drugiem odsłony, gra obu drużyn uległa znacznej poprawie. Wreszcie oglądaliśmy dynamiczne akcje i w pewnym momencie w powietrzu unosił się zapach premierowego trafienia.

Po upływie godziny mecz rozkręcił się na dobre. Najpierw Mikel Oyarzabal wpakował piłkę do siatki. Chwilę wcześniej Theo Hernandez uderzył w poprzeczkę. Zaraz potem Hiszpania wyszła z kontrą, która zakończyła się golem zawodnika z Realu Sociedad. Skrzydłowy był szybszy od francuskiego defensora i zaraz po przekroczeniu linii pola karnego uderzył w kierunku prawego słupka.

Radość La Roja trwała jednak krótko. Karim Benzema pokazał gospodarzom miejsce w szeregu, kiedy kilkadziesiąt sekund później popisał się znakomitym uderzeniem z dystansu. Po strzale napastnika Realu Madryt piłka wpadła do bramki, zrywając pajęczynę z aluminium.

Mogło się wydawać, że po tak nieoczekiwanych golach, znów piłkarze wrócą do statycznej gry, aby szalę zwycięstwa przechylić dopiero w dogrywce lub rzutach karnych. Tak się jednak nie stało. Kylian Mbappe zabił marzenia Hiszpanów i w samej końcówce zapewnił Trójkolorowym prowadzenie. Napastnik idealnie w tempo ruszył do zagrania Theo Hernandeza i w sytuacji sam na sam zmieścił piłkę pod pachą Unai Simona.

Kilka minut przed doliczonym czasem gry, Mikel Oyarzabal mógł jeszcze doprowadzić do remisu. Tym razem uderzenie z woleja Hiszpana świetnie wybronił Hugo Lloris. Tym samym więcej bramek już nie zobaczyliśmy, co oznacza, że drugą edycję Ligi Narodów wygrała Francja.

Komentarze