Bałagan w Barcy. Lionel Messi myślami przy innym klubie?

Lionel Messi
Lionel Messi PressFocus

FC Barcelona i Lionel Messi nie są sobą w tym sezonie. Gołym okiem widać, że klub przechodzi kryzys, jakiego dawno nie doświadczał. Oczywiście pozostaje w grze na wszystkich frontach, ale sytuacja nie jest ciekawa, zwłaszcza, że lider według hiszpańskich mediów jest częściowo poza szatnią.

FC Barcelona miała fatalne lato. Kompromitująca porażka w Lidze Mistrzów z Bayernem 2:8, zwolnienie Quique Setiena (to dla wielu fanów, akurat jedna z dobrych wiadomości), wojna z Lionelem Messim, burzliwe rozstanie z Luisem Suarezem, a potem walka kibiców z zarządem i dymisja Bartomeu (tu znowu kibice odetchnęli). Oczywiście są długi, nie ma co się spodziewać widowiskowych transferów, a poczynania obecnej kadry nie napawają optymizmem. No bo jak podsumować 9. miejsce w lidze i zaledwie 14 punktów w 10 meczach? Barcelona w tym sezonie więcej punktów straciła niż zdobyła. Oczywiście wiele jeszcze może się zmienić, dorobek punktowy może się poprawić, ale najgorsze, że obecnie niewiele na to wskazuje. Tak źle nie było w tej dekadzie.

“Marca”, jeszcze przed meczem z Juventusem (0:3) na zakończenie fazy grupowej Ligi Mistrzów, informowała o tym, że Lionel Messi myślami może być już poza szatnią. Jeżeli faktycznie tak jest, to reszta zespołu znalazła się w nieciekawej sytuacji, łącznie z Ronaldem Koemanem. Skoro lider nie ma motywacji, to morale spada, choćby inni stawali na uszach. Według hiszpańskiego dziennika Messi widzi, że ta formuła się wyczerpała i chce transferu.

Blaugrana w najbliższym meczu LaLiga zmierzy się na Camp Nou z Levante. Jeszcze kilka lat temu Levante jadąc do stolicy Katalonii modliło się, żeby w bagażu powrotnym nie mieć więcej niż cztery gole. Teraz jedzie tam bez większych obaw. Jasne, że nie będzie faworytem, nie będzie prowadzić otwartej wojny z gospodarzami, więcej wskazuje na to, że przegra niż wygra, samo też nie jest w wybitnej formie, ale na pewno nie ma powodów do strachu. W 2018 roku Levante przerwało wieloletnią serię bez wygranej z Barcą i od tego czasu zdołało pokonać Dumę Katalonii już trzy razy. Goście nie mają nic do stracenia, Barcelona i owszem. I tak już wielu postawiło na niej krzyżyk w trwającym sezonie, gdzie nie ma jeszcze nawet półmetku, a awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów był zaklepany już wcześniej.

Liga Mistrzów niby udana – tylko jedna porażka w fazie grupowej, z mocnym Juventusem. Niestety dla Koemana i jego ekipy, kosztowna, bo strata pierwszego miejsca wiąże się z tym, że Barca trafi na mocnego rywala. Mało która drużyna z tych, jakie wygrały swoje grupy jest w słabszej dyspozycji. OK, za kilka miesięcy, kiedy będą mecze 1/8 finału sytuacja może się odwrócić, rywal może złapać doła, ale obecnie chyba tylko Borussia Dortmund jest w zasięgu Katalończyków. Jeszcze przed poniedziałkowym losowaniem możemy być pewni, że dwumecz z udziałem Barcy będzie hitem, bo gwarantują to zespoły rozstawione. Pewnie jedno ze spotkań zobaczymy w TVP i może to być ostatnia taka okazja w tym sezonie.

Komentarze