Liverpool – Atletico: kosztowna różnica klas na Anfield

Atletico Madryt - Liverpool
Atletico Madryt - Liverpool Pressfocus

Liverpool nie pozostawił złudzeń Atletico i pokonał bezbarwną drużynę z Madrytu 2:0. Mistrzowie Anglii są już pewni awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów z pierwszego miejsca.

Najniższy wymiar kary

Poprzedni mecz Liverpoolu i Atletico, był dość wyrównany i dostarczył wielu emocji. Powtórka była mile widziana, ale do niej nie doszło. Powodem okazała się fatalna dyspozycja mistrza Hiszpanii, który nie radził sobie z podstawowymi elementami. Drużynie Diego Simeone brakowało pomysłu, ambicji oraz charakterystycznej woli walki.

Słabości rywala bezlitośnie wykorzystał Liverpool. Prowadzenie objął on w 13. minucie. Wówczas Trent Alexander-Arnold posłał idealnie wymierzone podanie do Diogo Joty, a Portugalczyk pokonał Jana Oblaka po uderzeniu piłki głową. W 21. minucie było już 2:0. Jeszcze lepszą asystą popisał się Alexander-Arnold. Tym razem z jego zagrania po ziemi skorzystał Sadio Mane.

Na Anfield absolutnie nie zanosiło się na to, że Atletico strzeli chociaż gola kontaktowego. Świadomość tego miał również Diego Simeone, który postanowił zdjąć z boiska Luisa Suarez, czy Joao Felixa, a zastąpić ich defensywnie usposobionymi graczami. Mistrz Hiszpanii przegrał 1:2 i musi walczyć o drugie miejsce w swojej grupie. The Reds są już bowiem pewni pierwszej lokaty.

Komentarze

Comments 2 comments

Atletico zostało bardzo zaniedbane. W przeciwieństwie do Juventusu który od ostatniej ligowej kolejki jest skoszarowany dyscyplinarnie w ośrodku i dzięki planowi trenera i pracy pod rygorem pokazał swą zwycięską wersję. Atletico odwrotnie: będąc w złej sytuacji w grupie, nie mogąc się już mylić robi to i nie jest przygotowane by odpowiedzieć.
Do 20′ bierze 2 gole ośmieszające obronę, reaguje nerwami, od 35′ gra w 10kę. Defensywa Atletico jest poniżej ich aspiracji, atak bez planu i bez argumentów, czerwień z poprzedniego meczu ciąży brakiem Griezmanna (brak też Lemara i Marcosa Llorente). Zero celnych strzałów Atletico w tym meczu. Oddają boisko i mecz rywalowi dysponującemu wyłącznie szybkością, w grze którego nie ma do oglądania niczego poza nią.

Do kosztownych różnic dorzucę: 86′ wysoka noga Diogo Joty na Trippier:
as.com/futbol/2021/11/03/videos/1635976315_326549.html
.
Jak Griezmann/Firmino w Atletico-Liverpool.
Różnica: Griezmann wyleciał za to z czerwoną więc dziś nie grał.