LM: Królewscy nie zawiedli, Real wypunktował Atalantę

Piłkarze Realu Madryt
Piłkarze Realu Madryt PressFocus

Real Madryt zagra w ćwierćfinale Lig Mistrzów. W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Królewscy potwierdzili swoją wyższość nad Atalantą Bergamo, tym razem wygrywając 3:1 na własnym stadionie.

W pierwszym spotkaniu, które rozegrane zostało na stadionie Bergamo górą byli piłkarze Realu Madryt. Do rewanżowego spotkania przystępowali ze skromną zaliczką 1:0. Zdaniem bukmacherów byli także zdecydowanym faworytem do awansu, ale Atalanta Bergamo do stolicy Hiszpanii jechała z zamiarem sprawienia niespodzianki.

Pierwsza połowa była wyrównanym widowiskiem, w trakcie którego dłużej przy piłce utrzymywali się podopieczni Zinedine’a Zidane’a. Gospodarze byli również skuteczniejsi, bowiem jedna z ich akcji zakończyła się powodzeniem i objęciem prowadzenia. W 34. minucie fatalny błąd popełnił Marco Sportiello, którego zagranie przechwycił Luka Modrić. Chorwat ruszył od razu na bramkę rywali, a następnie zagrał do lepiej ustawionego w polu karnym Karima Benzemy, który pewnie trafił do bramki.

Po przerwie trener gości Gian Piero Gasperini desygnował do gry między innymi Duvana Zapatę i Josipa Ilicicia, którzy mieli pomóc drużynie w odwróceniu losów rywalizacji. Jak się okazało bez efektu. Już siedem minut po wznowieniu gry drugiego gola dla Realu mógł zdobyć Vinicius Junior, ale po świetnej indywidualnej akcji nie zdołał wykorzystać sytuacji sam na sam z bramkarzem.

Tymczasem w 59. minucie prowadzący to spotkanie sędzia podyktował rzut karny dla Realu za faul Rafaela Toloiego na Viniciusie Juniorze. Po kilku chwilach piłkę w bramce z jedenastu metrów umieścił Sergio Ramos, choć Marco Sportiello wyczuł jego intencje.

Real wcale nie zamierzał na tym poprzestawać i szukał okazji do zdobycia kolejnych bramek. Dobre sytuacje zmarnował przede wszystkim Benzema. Atalanta także nie rezygnowała. W 67. minucie okazję miał Zapata, ale uderzył w Courtois. Większą precyzją w 83. minucie wykazał się Luis Muriel, który pokonał Courtois uderzeniem bezpośrednio z rzutu wolnego. Królewscy bardzo szybko odpowiedzieli jednak trzecim golem. Wynik meczu na 3:1 ustalił Marco Asensio, który wykorzystał podanie Lucasa Vazqueza.

Komentarze