Luis Suarez znów uderza w Barcelonę. “Zmiana klubu to miła odmiana po tym, co przeżyłem”

Luis Suarez
Luis Suarez PressFocus

Luis Suarez udzielił wywiadu France Football, gdzie w głównej mierze wypowiedział się – po raz kolejny – na temat odejścia z Barcelony.

Luis Suarez opuścił Barcelonę wraz z końcem zeszłego sezonu. Klub uznał, że napastnik powinien odejść ze względu na swój wiek i wysoką tygodniówkę, choć, jak się okazało, część nowej pensji i tak wypłaca Blaugrana. Urugwajczyk opuścił Camp Nou jako drugi najlepszy strzelec w historii klubu, a w samym zeszłym sezonie trafił do siatki 21-krotnie.

Byłem naprawdę zirytowany tym, że powiedzieli mi, iż jestem za stary i nie jestem w stanie grać na najwyższym poziomie. To mi się nie spodobało. Stwierdzili, że już na mnie nie liczą. Czym innym jest, gdy masz wieloletni kontrakt, a klub zamierza cię sprzedać, ale tu zwyczajnie stwierdzili, że już im się nie przydam. Po prostu mnie nie chcieli, a zasłużyłem przecież na pewien szacunek – powiedział Luis Suarez w rozmowie z France Football. – Gdybym był słaby w ostatnich trzech, czterech latach – zrozumiałbym tę decyzję. Strzeliłem jednak co najmniej 20 bramek w każdym sezonie! Zawsze pod kątem statystyk ustępowałem wyłącznie Leo Messiemu. Dziś wyraźnie widać, że niełatwo grać na Camp Nou, znaczna część graczy nie dorosła do poziomu klubu. Przez sześć lat pobytu tam wszedłem na pewien poziom i osiągnąłem to, czego ode mnie oczekiwano – dodał.

W Atletico Suarez przeżywa drugą młodość. Pomimo ostatnich perturbacji, Los Colchoneros są liderem La Ligi, a Urugwajczyk pozostaje, ex aequo z Messim, najlepszym strzelcem rozgrywek.

Musiałem odejść z Barcelony, nie miałem wyboru. Czułem, że nie uwzględniają mnie w rozważaniach na przyszłość. Z dumą postanowiłem, że udowodnię, ile jestem wart. Dlatego zainteresowała mnie gra dla tak ambitnego klubu, jak Atletico. Wiele osób zastanawia się, czemu chciałem trafić tam, a bycie tu to miła odmiana po tym, co przeżyłem w Barcelonie. Najtrudniejszym elementem adaptacji było to, że moja rodzina przez sześć lat przyzwyczaiła się już do miasta. Wyjaśnienie dzieciom, że muszą porzucić swoich przyjaciół było najtrudniejsze. Zwłaszcza, że w dobie pandemii trudno o nawiązanie nowych przyjaźni. W Atletico trzeba mieć silną głowę, ale to zawsze była moja mocna strona. Ten charakter pchnął mnie do przybycia właśnie tu, by walczyć o wszystkie trofea. Chciałem udowodnić, że nadal trzeba się ze mną liczyć – skomentował Luis Suarez.

Pogrążone w dołku Atletico już dziś zmierzy się z Chelsea w Lidze Mistrzów. Początek spotkania już o godzinie 21:00.

Atletico Madryt
Chelsea
Kursy moga ulec zmianie. Aktualizacja z dnia 23. lutego 2021 20:57.

Komentarze