W Manchesterze bez niespodzianki

Julian Alvarez
Julian Alvarez PressFocus

Bez niespodzianki obeszło się w środowym meczu grupy G Ligi Mistrzów pomiędzy Manchesterem City i Sevillą. Komplet punktów po końcowym gwizdku sędziego trafił na konto Obywateli, którzy na własnym stadionie wygrali 3:1.

Manchester City za mocno dla Sevilli

Dla obu zespołów środowe spotkanie na Etihad Stadium było meczem o “pietruszkę”. Manchester City już wcześniej zapewnił sobie nie tylko awans do fazy pucharowej, ale również pierwsze miejsce w grupie. Z kolei Sevilla przed ostatnim spotkaniem była pewna zakończenia grupowej rywalizacji na trzeciej lokacie.

Po pierwszej połowie rozgrywanego w Manchesterze spotkania w lepszych humorach byli goście z Hiszpanii, którzy prowadzili od 31. minuty prowadzili 1:0. Na listę strzelców wpisał się Rafa Mir, a w roli asystenta wystąpił Isco.

Siedem minut po przerwie Manchester City wyrównał jednak na 1:1. Po zagraniu Juliana Alvareza, który w ataku drużyny Josepa Guardioli zastępował kontuzjowanego Erlinga Haalanda, do siatki Sevilli trafił zaledwie 17-letni Rico Lewis.

Gospodarze nie zamierzali na tym poprzestawać i w 73. minucie zdobyli drugiego gola. Tym razem w roli egzekutora wystąpił Alvarez, a piłkę w tej sytuacji otrzymał od Kevina De Bruyne’a.

Nie było to ostatnie słowo ekipy Josepa Guardioli. Siedem minut przed zakończeniem meczu wynik na 3:1 ustalił Riyad Mahrez, a druga asystę na swoje konto zapisał Alvarez.

Komentarze