Messiego może czekać długa przerwa po czerwonej kartce

Lionel Messi
Lionel Messi PressFocus

Lionel Messi uderzył Asiera Villalibre w końcówce dogrywki finałowego meczu o Superpuchar Hiszpanii. Argentyńczyk otrzymał czerwoną kartkę po raz pierwszy w karierze klubowej.

Raport sędziego spotkania, Gila Manzano nie pozostawia wątpliwości.

W 120. minucie zawodnik (z numerem 10) Messi Cuccittini, Lionel Andres został wyrzucony z boiska z następującego powodu: uderzenie przeciwnika ramieniem z użyciem nadmiernej siły. Piłka była w grze, ale zawodnik nie był w jej pobliżu – zapisał arbiter.

Hiszpańskie media nie są zgodne, co do ostatecznej liczby meczów, w których zabraknie kapitana Barcelony, ale z pewnością nie wystąpi przeciwko Cornelli i Elche. Wszystko przez to, że do faulu doszło w przestrzeni, gdzie nie było piłki. W takim przypadku kara obejmować będzie najbliższe dwa lub trzy spotkania. Jednakże, jeżeli Komisja Dyscyplinarna uzna, że doszło do poważnego naruszenia, zgodnie z artykułem 98 Kodeksu Dyscyplinarnego, może zawiesić Messiego na 4-12 meczów. Notatki Gila Manzano każą jednak wierzyć, że kapitana Barcelony zabraknie w maksymalnie czterech spotkaniach. Kara dotyczyć będzie zarówno meczów ligowych, jak i tych w Pucharze Króla. Jeżeli więc Blaugrana poradzi sobie z trzecioligową Cornellą, a Messi dostanie cztery spotkania zawieszenia, to zabraknie go też w 1/8 finału krajowego pucharu.

Rozbieżne opinie

Nikt nie kwestionuje wyrzucenia Argentyńczyka z boiska, ale oceny jego zachowania są różne. Różne media przypominają, że to dla niego pierwsze wykluczenie w seniorskiej piłce klubowej. Wcześniej otrzymał czerwoną kartkę w spotkaniu Barcelony B z Peną Sport w 2006 roku, a następnie dwukrotnie w reprezentacji Argentyny (w tym w swoim debiucie z Węgrami). Madrycki dziennik Marca nie rozgrzesza piłkarza, ale zaznacza, że Messi, otoczony przeciętnymi i leniwymi piłkarzami, miał prawo, by w końcu pęknąć. Inna gazeta ze stolicy, AS, jest bardziej krytyczna. Uważa, że Argentyńczyk nie powinien w ogóle wystąpić w finale, ale po raz kolejny udowodnił, że jest ważniejszy od trenera. Postanowił zagrać od pierwszej minuty, a gołym okiem widać było, że nie jest w stu procentach gotowy. Teraz, pisze AS, dostanie szansę, by przemyśleć swoje zachowanie w trakcie odbywania kary.

Ten sam dziennik poprosił o opinię byłego hiszpańskiego sędziego, Iturralde Gonzaleza, który także nie miał wątpliwości, co do słuszności wykluczenia gwiazdy Barcelony.

Manzano musiał wyrzucić zawodnika, bo był ruch ramieniem. Villalibre wszedł przed niego i otrzymał cios. To czerwona kartka – ocenił Gonzalez.

Sam poszkodowany także zabrał głos

Zastawiłem go, by nie wybiegł na pozycję, a on się wściekł i położył mi rękę na twarzy. Po konsultacji z VAR-em Gil Manzano przeprosił mnie i wyrzucił Messiego z boiska – powiedział Asier Villalibre.

Zawodnicy Barcelony mocno narzekali na faule graczy Athletiku, a część kibiców uważa, że wybuch Messiego mógłby nie nastąpić, gdyby Gil Manzano wcześniej pokazywał kartki baskijskim piłkarzom.

Nie sądzę, byśmy mówili o kontrowersjach. Wszystkie drużyny faulują, my też byliśmy faulowani – zbagatelizował tę kwestię Villalibre.

Komentarze

Na temat “Messiego może czekać długa przerwa po czerwonej kartce