Ronald Araujo
Ronald Araujo PressFocus

Młody obrońca zyskuje na znaczeniu w Barcelonie

Ronald Araujo zanotował bardzo dobry występ przeciwko Realowi Sociedad (2:1). Urugwajczyk ma wysokie notowania u Ronalda Koemana.

Największą niespodzianką w składzie desygnowanym przez Holendra było zestawienie środka obrony. Choć na tej pozycji Ronald Koeman ma bodajże największe problemy od początku sezonu, pozostawił na ławce Clementa Lenglet. Choć Francuz był jedynym dostępnym doświadczonym stoperem, trener zdecydował się dać szansę Ronaldowi Araujo i Oscsarowi Minguezie. Przy tym warto zaznaczyć, że Barcelona podejmowała na Camp Nou ówczesnego lidera tabeli, więc nie można mówić tu o dawaniu Lengletowi odpoczynku.

Wykorzystanie okazji

Obaj młodzi obrońcy zaprezentowali się z dobrej strony, ale wyróżniał się zwłaszcza Araujo. Urugwajczyk od początku sezonu był ważny dla Koemana. Panowało jednak przekonanie, że stoper grał, bo trener nie dostał wymarzonego transferu Erica Garcii. A jednak, Araujo kiedy jest zdrowy, to występuje. W tym sezonie zagrał już w siedmiu meczach, w których Duma Katalonii przegrała jedynie raz. Mowa tu o spotkaniu z Juventusem (0:3) i choć 21-latek sprokurował wówczas kwestionowany rzut karny, to pozostałe gole zapisane zostały na konto Lengleta.

Kamień milowy?

Mimo tego, do tej pory środkowym obrońcą numer jeden pozostawał dla Koemana właśnie Lenglet, ale Holender najwyraźniej stracił do niego zaufanie. Na mecz z liderem desygnował do gry Araujo i Minguezę, a hiszpańskie media rozłożyły występ Urugwajczyka na części pierwsze. 21-latek zablokował strzał, odzyskał 6 piłek, raz sfaulował, a sam raz został nieprzepisowo zatrzymany. Imponował szybkością i siłą fizyczną.

“Mundo Deportivo” uważa nawet, że w takiej formie Araujo będzie poważnym kandydatem do zostania podstawowym partnerem Gerarda Pique, zakładając, że po powrocie do zdrowia doświadczony Hiszpan nadal będzie niekwestionowanym członkiem wyjściowego składu.

Komentarze