Młodzież zdała egzamin, popis strzelecki Barcelony

Leo Messi
Leo Messi Pressfocus

Piłkarze Barcelony w sobotni wieczór na Camp Nou urządzili sobie trening strzelecki i pokonali 5:1 Deportivo Alaves. Natomiast w starciu Eibar z Realem Valladolid nie wyłoniono zwycięzcy. Spotkanie to zakończyło się bowiem remisem 1:1.

SD Eibar – Real Valladolid

O 18:30 na Estadio Municipal de Ipurua rozpoczęło się niezwykle istotne spotkanie dla układu tabeli w La Lidze. O zwycięstwo rywalizowali bowiem bezpośredni sąsiedzi, czyli Eibar oraz Real Valladolid. Goście znajdowali się w strefie spadkowej, a gospodarze tuż nad nią, więc nikogo nie trzeba było specjalnie mobilizować.

W początkowej fazie tego spotkania lepiej wyglądali piłkarze z Valladolid, którzy w siódmej minucie mieli doskonałą okazję na objęcie prowadzenia. Sędzia podyktował bowiem rzut karny, a odpowiedzialność na siebie wziął Roque Mesa. 31-latek wyczekał na ruch bramkarza i uderzył celnie w kierunku prawego słupka.

Wraz z upływem czasu Eibar grało coraz lepiej i zostało nagrodzone za swój wysiłek. W 23. minucie Bryan Gil dośrodkował do Kike, który uderzył precyzyjnie w prawy róg bramki. W dalszej części meczu bardziej aktywni byli gospodarze, ale wynik do przerwy już się nie zmienił.

Drugie 45 minut wyglądało gorzej. Tym razem Eibar przeważało od samego początku i dążyło do zdobycia kompletu punktów. Oddało sześć strzałów, ale żaden nie zmierzał w światło bramki. Natomiast Real Valladolid sprawiał wrażenie zadowolonego z obecnego wyniku. Był wycofany i czekał na rozwój wydarzeń. W tej części meczu nie zobaczyliśmy gola i spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

FC Barcelona – Deportivo Alaves

Sobotnie spotkanie w La Lidze wygrało Atletico oraz Sevilla, dlatego piłkarze Barcelony nie mogli pozwolić sobie na stratę choćby punktu. Zwłaszcza, że rywalem Blaugrany na Camp Nou było walczące o utrzymanie w elicie Deportivo Alaves.

Spotkanie to nie zaskoczyło nas w żadnym elemencie. Barcelona od samego początku przejęła inicjatywę i zdominowała rywala. Duma Katalonii wymieniała mnóstwo podań i rozgrywała akcje z dużą dynamiką. Taka gry dała efekt w postaci gola na 1:0. Ilaix Moriba podał do ustawionego w polu karnym Trincao, który opanował futbolówkę, wykonał zwód i przymierzył precyzyjnie w lewy róg bramki.

Barcelona nie chciała się zadowolić i dążyła do podwyższenia prowadzenia. W 36. minucie Sergio Busquets wykonał długie i świetnie wymierzone podanie do Antoine’a Griezmanna, który wykorzystał wysokie ustawienie defensywy Deportivo i wyszedł na pozycję napastnika. Francuz przegrał jednak pojedynek z Fernando Pacheco. Błąd kolegi celnym uderzeniem naprawił Leo Messi. Gol Argentyńczyka nie został uznany, ponieważ Griezmann był minimalnie na pozycji spalonej.

W doliczonym czasie gry goście przekonali się o tym, że co się odwlecze, to nie uciecze. Busquets podał w kierunku Messiego, który z łatwością minął rywali i uderzył mocno w prawy róg bramki. Futbolówka odbiła się jeszcze od słupka i znalazła się w siatce.

La zabawa

Druga połowa mogła podobać się jeszcze bardziej, ponieważ zobaczyliśmy cztery gole. Niespodziewanie pierwszego z nich strzeliło Deportivo Alaves. Defensywa Barcelony zachowała się fatalnie, co doprowadziło do tego, że Luis Rioja z łatwością umieścił piłkę w siatce.

Gospodarze odpowiedzieli najlepiej, jak tylko mogli. W 74. minucie we właściwym miejscu o odpowiedniej porze znalazł się Trincao, który z bliskiej odległości pokonał bramkarza. Minutę później na listę strzelców ponowie wpisał się Messi. Argentyńczyk uderzył z atomową siłą w lewy róg bramki tak, że goalkeeper mógł mu tylko pogratulować.

W 80. minucie ostatniego gola w tym meczu strzelił Junior Firpo, który wykorzystał podanie Griezmanna. Tym samym Duma Katalonii wygrała 5:1.

Komentarze