Najpierw Real, teraz Barca. Kolejny skalp Valencii

Maxi Gomez
Maxi Gomez PressFocus

Valencia najpierw efektownie 4:1 pokonała Real Madryt, a teraz zatrzymała kolejnego hiszpańskiego giganta. W sobotnim meczu 14. kolejki hiszpańskiej La Liga zremisowała 2:2 na Camp Nou z Barceloną.

FC Barcelona po dwóch ostatnich zwycięstwach u siebie przystępowała do sobotniego spotkania z nadzieją na przedłużenie zwycięskiej serii. Od pierwszego gwizdka sędziego podopieczni Ronalda Koemana starali się zdominować rywala i długo utrzymywali się przy piłce. Nie przynosiło to jednak oczekiwanego efektu. Valencia starała się natomiast wykorzystać każdą nadarzającą się okazje do ataku i zaskoczyć defensywę rywali.

W pierwszych dwóch kwadransach to właśnie goście byli groźniejszym zespołem. W 26. minucie okazję do wyprowadzenia Valencii na prowadzenie miał Jose Gaya, ale został w ostatniej chwili zablokowany. Kilka chwil później dobrą interwencją popisał się Marc-Andre ter Stegen, który odbił piłkę na rzut rożny po ładnym uderzeniu Carlosa Solera zza pola karnego.

W 30. minucie niemiecki bramkarz gospodarzy musiał jednak wyciągać futbolówkę z siatki. Po dośrodkowaniu Solera z rzutu rożnego piłka trafiła na głowę zupełnie niepilnowanego Mouctara Diakhaby’ego, który wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Valencia wcale nie zamierzała na tym poprzestawać i w 45. minucie była bliska podwyższenia prowadzenia. Kolejną świetną interwencją popisał się jednak Ter Stegen, który obronił strzał głową Maxi Gomeza.

Nie był to jednak koniec emocji w pierwszej połowie. W doliczonym czasie gry z piłką w pole karne wpadł Antoine Griezmann, ale popchnięty przez Jose Gayę padł na murawę. Arbiter wskazał w tej sytuacji na jedenasty metr. Jedenastki nie zdołał jednak wykorzystać Lionel Messi, którego uderzenie wybronił Domenech. Po chwili jednak piłka wróciła do Argentyńczyka, który z najbliższej odległości skierował ją do pustej bramki.

Cios za cios

Siedem minut po przerwie Duma Katalonii objęła prowadzenie. Po próbie rozegrania koronkowej akcji piłka dość przypadkowo trafiła do ustawionego na dwunastym metrze Ronalda Araujo, który efektownym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi Valencii. Dziesięć minut później mogło być 3:1, ale po zagraniu Martina Braithwaite’a w piłkę przed bramką nie trafił Griezmann.

Tymczasem w 69. minucie Valencia doprowadziła do wyrównania. Piłkę po lewej stronie pola karnego opanował Jose Gaya, a następnie zagrał na piąty metr. Tam jednego ze środkowych obrońców Barcelony ubiegł Maxi Gomez i umieścił futbolówkę w siatce.

W ostatnich 20 minutach obie drużyny szukały okazji do zdobycia zwycięskiego gola. Groźniej było pod bramką Valencii, bowiem dwukrotnie jej bramkarza próbował niepokoić Philippe Coutinho, ale ostatecznie wynik 2:2 nie uległ już zmianie.

Komentarze

Comments 12 comments

Coz. Nasza gra wyglada jak wyglada. Koeman to nie jest najbardziej odpowiednia osoba na tym stanowisku i widac to po naszej grze, ale trzeba zobaczyc w jakim miejscu obecnie jest Barcelona. A kadrowo jestesmy w tragicznym miejscu. Braithwait gra z numerem 9! I jeden z wielu srednich graczy La Liga, czy tez po prostu przecietnych jest nasza jedyna i glowna 9tka. Griezmann gra w ostatnich meczach totalny piach i albo nie strzela wcale, albo marnuje 100% sytuacje. Messi jest dla mnie od poczatku sezonu bez formy i pokazuja to jego statystyki, czy tez to jak wyglada na boisku.
Najlepszy gracz Barcy w ofensywie Fati jest kontuzjowany. Coutinho wrocil dopiero co i jest cieniem gracza z przed kontuzji, Dembele znowu kontuzjowany, a Trincao wyglada strasznie blado. Naprawde w ofensywie jest tragedia z przodu.

Jedyne co upatruje wrecz swietnego w podejsciu Koemana to jego pewnosc siebie w podejmowaniu decyzji i co za tym sie wiaze stawianie na mlodosc. Ktory z poprzednich trenerow majac zdrowego (jednak popelniajacego bledy) Lengleta posadzil by go na lawce, a gral Mingueza i Araujo?? Z czego ten drugi wyglada swietnie, patrzac na jego wiek, minuty spedzone na boisku. Jego warunki fizyczne i szybkosc to cos wyjatkowego jezeli patrzymy na typowego SO. Do tego nie gramy na PO Roberto, a ogrywamy Desta, ktory gra coraz pewniej.
De Jong tez dzisiaj wygladal swietnie po wejsciu i chyba wychodzi u niego pewnosc siebie!? Brawa dla Koemana ze widzac to co gra Busquets zdjal go blyskawicznie. Pedri kolejny raz swietny wystep i wydaje sie ze jest bardziej pod gra od Messiego.

Uwazam ze Bartomeu i spolka doprowadzily Barce do takiego stanu ze nic innego nie mozemy sie spodziewac. Pilkarze stoja w ofensywie i ciezko mi uwierzyc w to ze tego oczekuje Koeman. Ciezko mi uwierzyc, ze nie chce zeby strzelali na bramke. Dzis najgrozniejsze uderzenia posylali srodkowi obroncy! I spojrzmy tez na to co juz podkreslalem. Jakiego Messiego ma Koeman i jakimi pilkarzami z przodu musi grac.

I nie bojmy sie tego powiedziec… finansowo Barca, jest praktycznie bankrutem :/

Ps. Wczesniej bywalem tutaj pod nickiem Tysonfcb. Jednak nie moge sie zalogowac na poprzednie konto. Ale zauwazylem ze po zmianie graficznej strony duzo mniej tutaj komentarzy… cos sie wydarzylo ze takie cos ma miejsce?

Pozdrawiam.

Tak wydarzyło się, ktoś postanowił rozjebać całkiem dobrze funkcjonujący portal 😉 brak wspólnych newsów, problem z rejestracją, w komentarzach ucina się słowa, jeśli ktoś nad tym nie pracuje i tak to zostanie, to prawdopodobnie jesteśmy ostatnimi użytkownikami poprzedniej epoki.

Cześć chłopaki 😉
Ciężko się było dologować… Dramat jakiś (na goal.pl już nie mogę wejść?! WTF?).
Co do meczu: Skalp Valencia miała na talerzu w pierwszej połowie, ale dała doopy nie wykorzystując tylu sytuacji (nawiasem mówiąc gra Barcy tragiczna!) i potem dała Blaugranie tlen to i zamiast 3 pkt. mają 1…
Pzdr.