Eden Hazard
Eden Hazard PressFocus

Nieudane transfery Realu Madryt

Kiepskie wyniki Królewskich skłoniły media do ocenienia transferów klubu w ostatnich latach. Tylko dwóch zawodników zadomowiło się w wyjściowej jedenastce.

Sytuacja, w jakiej znajduje się obecnie Real Madryt, jest niełatwa. Kiepską sytuację kadrową ujawniły ostatnie wyniki, czyli dwa remisy i porażka w czterech meczach. Czasy Drużyny B są już przeszłością. Słynny drugi garnitur, z którego tak często korzystał Zinedine Zidane w sezonie 2016/2017, jest aktualnie niemożliwy do odtworzenia. Nic w tym dziwnego, wówczas o jego sile stanowili: James, Isco w szczytowej formie, Raphael Varane, jako że w pierwszym składzie grali Pepe z Sergio Ramosem, Danilo, Lucas Vazquez czy Alvaro Morata. Choć Real Madryt wydał 395 milionów na wzmocnienia, by stworzyć Zinedine’owi Zidane’owi wyrównany skład, tylko dwóch piłkarzy zostało członkami wyjściowej jedenastki.

Tymi, którzy nie zawiedli, są Thibaut Courtois (sprowadzony za 35 milionów) i Ferland Mendy (48 milionów).

Nietrafione inwestycje

W niedawnym, letnim oknie transferowym, Królewscy nie sprowadzili nikogo, tylko Martin Odegaard powrócił z wypożyczenia. Rok wcześniej wydali jednak mnóstwo pieniędzy na zawodników, którzy zawiedli. Mowa tu o Edenie Hazardzie (100 milionów euro, nie licząc 40 milionów zmiennych), Luce Joviciu (60 milionów), Ederze Militao (50 milionów), Rodrygo (40 milionów), czy Reinierze (30 milionów). Latem 2018 roku także wydano sporo milionów. Sprowadzono Viniciusa (40 milionów), Alvaro Odriozolę (30 milionów), Mariano Diaza (22 milionów) i Brahima (17). Żadne z tych nazwisk nie gwarantuje utworzenia solidnej Drużyny B.

Przywiązanie do weteranów

Wiele mówi fakt, że sześciu zawodników, z którymi Zidane sięgał po Ligę Mistrzów 2016/2017 nadal należy do wyjściowej jedenastki. Są to Dani Carvajal, Sergio Ramos, Casemiro Toni Kroos, Luka Modrić i Karim Benzema. Można nawet doliczyć siódmego, Lucasa Vazqueza, który w finale tamtej edycji wszedł z ławki rezerwowych.

Kwestia finansów

Włodarzy Realu Madryt martwi też to, że wielu sprowadzonych w ostatnich latach zawodników mocno straciło na wartości. Przykładowo Eden Hazard w momencie transferu do Królewskich wart był 120 milionów euro. Dziś ta wartość spadła do 50 milionów.

Ponadto w Madrycie płaci się spore wynagrodzenia. Kiepska postawa sprowadzonych piłkarzy w połączeniu z ich wysokimi pensjami sprawiają, że polityka Florentino Pereza jest kwestionowana.

Komentarze