Griezmann znacznie obniżył pensję, by wrócić do Atletico Madryt

Antoine Griezmann
Antoine Griezmann PressFocus

Według doniesień Mundo Deportivo, Antoine Griezmann zrezygnował z około połowy swojej pensji w Barcelonie, by dopasować się do budżetu płacowego Atletico Madryt. Francuz ma zarabiać u mistrzów Hiszpanii dziesięć milionów euro rocznie.

  • Antoine Griezmann w ostatnich godzinach okna transferowego zmienił Barcelonę na Atletico Madryt
  • Głównym powodem, przez który Blaugrana oddała swojego napastnika była jego wysoka pensja
  • Mundo Deportivo informuje jednak, że Griezmann obciął swoją pensję o połowę, by powrócić na Wanda Metropolitano

Griezmann będzie w Atletico zarabiać połowę z tego, co w Barcelonie

Barcelona zszokowała piłkarską Europę, oddając Antoine’a Griezmanna na wypożyczenie do Atletico Madryt w ostatnich minutach okna transferowego. Francuz był drugim najlepszym strzelcem zespołu w zeszłym sezonie, co w połączeniu z odejściem Lionela Messiego wydaje się ruchem kontrowersyjnym. Po pierwsze, jednak, Francuz nigdy w pełni nie zaaklimatyzował się w stolicy Katalonii. Po drugie – i bodaj najważniejsze – problemem była ogromna pensja 30-letniego napastnika, którą Joan Laporta koniecznie chciał usunąć z listy płac, skoro nie udało mu się sprzedać Samuela Umtitiego, Miralema Pjanicia czy Philippe Coutinho. Okazuje się jednak, że Griezmann poświęcił sporo pieniędzy, by wrócić na Wanda Metropolitano.

Mundo Deportivo donosi, że w Barcelonie Francuz zarabiał około 20 milionów euro rocznie netto. By Los Colchoneros mogli sprowadzić go z powrotem, zdecydował się obniżyć swoją pensję o połowę. To pokazuje, że priorytetem dla 30-latka nie były pieniądze, choć, z drugiej strony, stanie się jednym z najlepiej opłacanych zawodników mistrza Hiszpanii. Kataloński dziennik donosi, że Griezmann zbliżył się do poziomu największych gwiazd zespołu. Luis Suarez, Koke czy Jan Oblak zarabiają około 16 milionów euro brutto. Stary-nowy napastnik ma inkasować dziesięć, ale netto.

Przed Griezmannem spore wyzwanie ponownego zjednania sobie kibiców. Część z nich nadal nie może mu wybaczyć niedawnych przenosin na Camp Nou. Francuz spędził jednak w Atletico najlepsze lata swojej kariery, a z Diego Simeone wiąże go wyjątkowa więź. Jeżeli poprowadzi drużynę do obrony mistrzowskiego tytułu, jego przewiny powinny zostać mu zapomniane.

Komentarze