Ronald Koeman
Ronald Koeman Pressfocus

Obojętność ławki kolejnym objawem problemów Barcelony

“Mundo Deportivo” podzieliło się ciekawą obserwacją. Zawodnicy rezerwowi Dumy Katalonii wydają się być niezwykle obojętni wobec wydarzeń boiskowych, co stoi w kontrze do postawy innych zespołów, które już w tym sezonie zawitały na Camp Nou.

Ronald Koeman zapewnił na poniedziałkowej konferencji, że nie jest trenerem, który lubi krzyczeć na ławce, bo jako zawodnik sam nie chciał oglądać szkoleniowca, który wiecznie gestykulował. Tak wygląda to w rzeczywistości; Holender daje kilka wskazówek, po czym większość meczu spędza na obserwacji widowiska, a jedynym sposobem odgadnięcia jego myśli jest jego mimika.

Transmisje telewizyjne w trakcie pandemii pozwalają nam dokładnie usłyszeć, jak trenerzy i zmiennicy przeżywają mecze. Przez brak kibiców na trybunach słychać nieraz każde słowo. W porównaniu ze wszystkimi swoimi rywalami, najbardziej obojętna wydaje się ławka rezerwowych Barcelony. Nie oklaskują kolegów, nie krzyczą, nie kwestionują decyzji sędziowskich. Jak zauważa “Mundo Deportivo”, ta cisza jest znacząca. Z drugiej strony, na Camp Nou w tym sezonie przyjechali już m.in. piłkarze Sevilli, Realu Madryt czy Juventusu. Wszyscy oni żywo dopingowali swoich kolegów, przeżywając boiskowe wydarzenia wraz z zawodnikami przebywającymi na placu gry. Podobnie rzecz się miała w trakcie meczów wyjazdowych, gdy grający u siebie piłkarze rezerwowi Cadizu, Deportivo Alaves czy Atletico Madryt brali czynny udział w widowisku.

Bez publiczności takie zachowania są czynnikiem, którego nie powinno się lekceważyć. Według katalońskiego dziennika zmiennicy w Barcelonie wyglądali jakby byli żywcem wyjęci z muzeum figur woskowych. A kiedy nawet zawodnicy wyglądają na obojętnych, jak emocjonować mają się kibice?

Komentarze