Odegaard o Realu Madryt: na takim poziomie trudno o przyjaźnie

Martin Odegaard
Martin Odegaard PressFocus

Martin Odegaard udzielił wywiadu w norweskiej telewizji, w którym wypowiedział się na temat odejścia z Realu Madryt. Pomocnik zdementował plotki, jakoby domagał się miejsca w wyjściowym składzie.

  • Martin Odegaard latem zamienił Real Madryt na Arsenal
  • Norweg opowiedział o swojej karierze w zespole Królewskich, a także zdementował plotki, wedle których miał wymuszać miejsce w wyjściowym składzie

“Na najwyższym poziomie trudno o nawiązanie przyjaźni”

Martin Odegaard latem przeniósł się z Realu Madryt do Arsenalu. Norweg poszukiwał klubu, w którym mógł występować regularnie, a wiedział, że w drugiej linii Królewskich panuje ogromna konkurencja. Teraz, w wywiadzie dla norweskiej telewizji wypowiedział się na temat swojej kariery w stolicy Hiszpanii.

Oczywiście, było wiele trudnych okresów. Lawirowałem pomiędzy pierwszym, a drugim zespołem Realu Madryt. Byłem blisko najlepszych piłkarzy, to mnie wzmocniło. Czuję, że bardzo się rozwinąłem. Przeżyłem trudne okresy, ale też wiele dobrych doświadczeń. Bycie blisko tak dobrych piłkarzy to coś wyjątkowego – uważa zawodnik Kanonierów. – Kiedy jesteś na najwyższym poziomie, niełatwo jest nawiązywać przyjaźnie. A przynajmniej, gdy jest się młodym i pochodzi się zza granicy. W szatni czujesz się trochę opuszczony. To inna kultura niż ta, do której przywykłem w Norwegii – dodał.

W zespole – i szatni – Arsenalu czuje się jednak świetnie.

Różnica między szatniami Realu Madryt i Arsenalu jest dość duża. Tu, gdzie jestem, jestem bardzo szczęśliwy. Mamy świetną szatnię, w której panuje wspaniała atmosfera – wyznał Odegaard.

Gdy 22-latek odchodził z La Ligi, pojawiły się doniesienia, jakoby wymuszał na Carlo Ancelottim miejsce w wyjściowym składzie, a gdy dowiedział się, że nie ma takiej opcji, postanowił opuścić klub. Gracz stanowczo temu przeczy.

Myślę, że każdy, kto znajduje się w świecie piłki nożnej wie, że to tak nie działa. Bez względu na to, na jakim poziomie grasz, nigdy nikt nie gwarantuje ci gry w każdym meczu. Trzeba zasłużyć na zaufanie i miejsce w składzie. To zależy tylko od gracza. Ważne jednak, by czuć się kochanym i mieć poczucie, że klub na ciebie liczy – wyjaśnił pomocnik.

Odegaard latem przeniósł się do Premier League za 35 milionów euro. Dla Kanonierów rozegrał w tym sezonie sześć spotkań we wszystkich rozgrywkach. Zanotował w nich gola i asystę.

Komentarze