Odejście Zidane’a szansą dla grupy piłkarzy Realu Madryt

Zidane i Isco
Zidane i Isco PressFocus

Coraz więcej mediów donosi, że Zinedine Zidane pożegna się z Realem Madryt po zakończeniu obecnego sezonu. Choć Francuz znany jest z tworzenia dobrych relacji z zawodnikami, część z nich z pewnością ucieszy się ze zmiany szkoleniowca.

Wypożyczeni i rezerwowi nie będą rozpaczać po Zidanie

Budowanie i utrzymywanie dobrych relacji z szatnią było znakiem firmowym Zinedine’a Zidane’a, zwłaszcza w trakcie jego pierwszej kadencji w Realu Madryt. Teraz jednak z jego odejścia może ucieszyć się kilku zawodników.

Jednym z nich z pewnością będzie Martin Odegaard. Norweg latem powrócił do Madrytu z wypożyczenia w Realu Sociedad na osobistą prośbę Zizou. Trener dał mu kilka szans na początku sezonu, ale z biegiem czasu liczył na młodzieńca coraz mniej. Nie pomogły też kontuzje. Ostatecznie, już zimą Odegaard zdecydował się na kolejne wypożyczenie, tym razem do Arsenalu. Tam odnalazł się wyśmienicie i wreszcie grał regularnie. Teraz chciałby powtórzyć tę sztukę w swoim macierzystym klubie.

W zespole Kanonierów nie tylko Odegaard marzy o powrocie do Madrytu na białym koniu. Dani Ceballos spędził w Londynie dwa sezony, ale wie, że nie znajduje się w planach Zidane’a. Jeszcze niedawno uznawany za jeden z największych hiszpańskich talentów gracz chce powrócić i zaskarbić sobie zaufanie nowego szkoleniowca.

Gareth Bale spędził ostatni sezon, a jakże, również w Londynie. Walijczykowi pozostał rok kontraktu z Realem Madryt i klub najchętniej wypożyczyłby go na kolejny rok, a następnie pozwolił odejść za darmo. Jednakże, 31-latek to wciąż zawodnik przynoszący spore dochody, a także potrafiący zrobić różnicę na boisku. Niewykluczone, że nowy trener zechce przetestować go pod własnymi skrzydłami.

Jeszcze inny jest przypadek Brahima Diaza. Zawodnik zrobił wielkie wrażenie w Milanie i Rossoneri już pracują nad sprowadzeniem go na stałe. U nowego szkoleniowca każdy zaczyna jednak z czystą kartą, a były gracz Manchesteru City uważa, że ma wystarczające umiejętności, by grać dla Los Blancos.

Ostatnią grupą cieszącą się z odejścia Zizou są weterani, którzy w ostatnim czasie stracili na znaczeniu. W głównej mierze mowa tu o Marcelo oraz Isco, całkowicie zmarginalizowanych przez francuskiego trenera. Klub chce, by obaj panowie opuścili Madryt tego lata i trudno przypuszczać, by nowy szkoleniowiec – kimkolwiek by nie był – zdołał raz jeszcze wprowadzić Brazylijczyka i Hiszpana na najwyższy poziom. Wykluczyć tego jednak nie można.

Komentarze