Takefusa Kubo
Takefusa Kubo PressFocus

Oficjalnie: Takefusa Kubo wypożyczony do Getafe

Takefusa Kubo zmienił klub. Pierwszą połowę spędził w Villarrealu, ale wyruszył w poszukiwaniu minut do Getafe.

Przez pewien czas wydawało się, że Królewskim nie uda się zmienić Japończykowi klubu w zimowym oknie transferowym. Ostatecznie jednak współpraca wszystkich trzech zainteresowanych drużyn pozwoliła na domknięcie transakcji. Transakcji, z której powinna być zainteresowana każda ze stron.

W zespole Villarrealu Kubo grywał rzadko, najczęściej w Lidze Europy. Unai Emery nie miał zaufania do 19-latka i musiał odpowiadać na liczne pytania dziennikarzy odnośnie młodego talentu. Zainteresowanie Japończykiem jest ogromne. Po tym, jak zmienił Barcelonę na Real Madryt, Królewscy pokładają w nim ogromne nadzieje. Przed początkiem obecnego sezonu mówiło się nawet o tym, że Kubo może pozostać w ekipie Królewskich. O wypożyczeniu go zadecydował fakt, że miejsca dla zawodników spoza Unii Europejskiej są już zajęte przez Edera Militao, Viniciusa i Fede Valverde.

Trener Getafe, Pepe Bordalas, już od dłuższego czasu podkreślał, że jego kadra ma niewystarczającą jakość, by mogła rywalizować na poziomie LaLiga. Kilka dni temu prezydent klubu, Angel Torres, sfinalizował wypożyczenie Carlesa Aleni z Barcelony, a teraz sprowadził też piłkarza z drugiego hiszpańskiego hegemona.

Getafe pokryje całość wynagrodzenia Takefusy Kubo. Japończyk nie powinien mieć kłopotów z regularną grą w zespole Pepe Bordalasa. Sam trener z pewnością jest zachwycony, że jego drużyna zyska na czystej piłkarskiej jakości i nieprzewidywalności, jaką w ekipie z przedmieść Madrytu zapewnia nieraz jedynie Marc Cucurella.

Komentarze