Ousmane Dembele
Ousmane Dembele PressFocus

Osiem przyczyn klęski Barcelony z Paris-Saint Germain

Mundo Deportivo wypunktowało osiem przyczyn druzgocącej porażki Barcelony w Lidze Mistrzów. Poza wyraźnie gorszą intensywnością, dziennik wymienia także nieobecność Ronalda Araujo.

Katalońskie Mundo Deportivo podjęło się zdiagnozowania największych boiskowych problemów Barcelony z meczu przeciwko PSG.

1. Po raz kolejny zabrakło Barcelonie fizyczności w Lidze Mistrzów

W kontekście sportowym czynnik fizyczny Barcy jest wymieniany jako jeden z głównych powodów porażki. Drużyna dobrze rozpoczęła mecz, nie ryzykując niepotrzebnie, ale w miarę upływu czasu przewaga na korzyść PSG znacznie się powiększała. Jest to o tyle zaskakujące, że w obecnej kampanii Barcelona prezentowała się dobrze pod kątem kondycyjnym. Była w stanie odwracać wyniki meczów, nawet w trakcie dogrywki (jak z Granadą). We wtorek intensywność obu zespołów była zauważalnie różna. To o tyle niepokojące, że Duma Katalonii nie naciskał na PSG wysoko, tylko podszedł do meczu z pozycji defensywnej, schowany w średnim bądź niskim pressingu.

2. Kolejny kiks Dembele

Barca szybko objęła prowadzenie po pewnie wykorzystanym rzucie karnym przez Leo Messiego. W kolejnych minutach miała fantastyczną okazję do podwojenia prowadzenie, ale dysponujący dobrym uderzeniem obiema nogami Ousmane Dembele strzelił wprost w Keylora Navasa. Francuz zaliczył podobne pudło dwa lata temu, podczas półfinałowej rywalizacji Barcelony z Liverpoolem. W szatni uważa się, że gdyby we wtorek Dembele zdołał w tej okazji zdobyć bramkę, PSG zostałoby zmuszone do częstszego wychodzenia do przodu, co dawałoby więcej przestrzeni zawodnikom Koemana.

3. Szybkie wyrównanie i psychologiczny cios

Zaraz po niewykorzystanej okazji Dembele, Paris-Saint Germain wyrównało za sprawą Kyliana Mbappe. W Barcelonie nadal świeże są rany z ostatnich edycji Ligi Mistrzów, przez co starsi zawodnicy nieświadomie podejmują znacznie mniejsze ryzyko niż zwykle i nie są w stanie wysoko atakować rywala. Szybki gol Mbappe otworzył stare rany.

4. Brak poczucia wielkości

W tym sezonie Koeman nieraz kazał nakładać na rywali wysoki pressing, ale wielokrotnie chował swój zespół na własnej połowie. Tak postanowił zrobić również w pojedynku z PSG, co wysłało rywalom wyraźny sygnał – czujemy się słabsi, nie jesteśmy wielką drużyną. W meczu z paryżanami agresywny nacisk na rywala właściwie nie funkcjonował.

5. Utrata Araujo

Ronald Araujo wyrósł pod nieobecność Gerarda Pique na lidera defensywy Barcelony. Zanim został kontuzjowany, przeżywał fantastyczny moment. Jego nieobecność była widoczna również przez to, że jest zarówno najszybszym i najsilniejszym stoperem w kadrze Koemana.

6. Brak Erica Garcii

Decyzja o niesprowadzeniu zimą Erica Garcii sprawiła, że przeciwko PSG musiał wystąpić Gerard Pique, będący od 3 miesięcy poza grą. Miał dać drużynie doświadczenie, ale był niepewny i często opuszczał swoją strefę. W przypadku transferu stopera Manchesteru City, Koeman miałby większe pole manewru na tej pozycji.

7. Nieskuteczność ataku

Na papierze ofensywa złożona z, będących w ostatnich tygodniach w wysokiej formie, Ousmane’a Dembele, Antoine’a Griezmanna i Leo Messiego prezentowała się znacznie lepiej niż tercet atakujących paryżan. Wszyscy trzej jednak zawiedli; Argentyńczyk zdołał wykorzystać rzut karny, ale nie miał więcej dogodnych okazji. Dwie klarowne sytuacje zmarnował za to Griezmann, a przy stanie 1:0 fatalnie pomylił się Dembele.

8. Kiepska obrona przy stałych fragmentach

Trzeci gol pokazał, jak Barcelona słabo broni przy wrogich stałych fragmentach gry. Co prawda Gerard Pique dobrze zajął się Mauro Icardim, a Clement Lenglet Marquinhosem, ale Moise Kean z łatwością uciekł Frenkiemu De Jongowi. Zdarzyło się to pomimo tego, że Barca miała w swoim polu karnym przewagę trzech zawodników. W podobny sposób Duma Katalonii straciła kluczową bramkę w finale Superpucharu Hiszpanii przeciwko Athleticowi.

Komentarze