Piłkarze Elche
Piłkarze Elche Pressfocus

Passa Elche prawie przełamana, zadecydował gol w końcówce

Cadiz zremisował z Levante 2:2 (2:2), a Valladolid podzielił się punktami z Elche 2:2 (0:2) w meczach 19. kolejki La Liga. Choć wydawało się, że beniaminki są na straconej pozycji, to dosyć dobrze się dzisiaj spisały i urwały punkty wyżej notowanym rywalom.

Cadiz – Levante

W pierwszej połowie nieco lepszą drużyną wydawali się być goście. Częściej utrzymywali się przy piłce i oddali więcej celnych uderzeń. Cadiz popisało się jednak stuprocentową skutecznością, dlatego przewagi Levante zupełnie nie było widać.

Beniaminek wyszedł na prowadzenie już w 4. minucie. Cadiz wyprowadziło wtedy kontrę, a piłkę w polu karnym otrzymał Alberto Perea. Hiszpan przełożył piłkę na prawą nogę, myląc przeciwnika i oddał płaski strzał w kierunku dalszego słupka, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.

Na odpowiedź Levante nie trzeba było długo czekać. Goście wyrównujące trafienie zdobyli już w 8. minucie. Wtedy to błąd popełnił jeden z defensorów Cadiz, który nie dobiegł do podania. Piłkę momentalnie przejął Jorge de Frutos. Hiszpan wbiegł w pole karne i wystawił futbolówkę do pustej bramki Martiemu Rogerowi.

Goście nie czekali zbyt długo i po chwili wyprowadzili drugi cios. W 11. minucie z piłką w pole karne z lewego skrzydła wbiegł Carlos Clerc. Zauważył dobrze ustawionego Rogera i skierował do niego futbolówkę. Hiszpański napastnik nie miał problemu, aby wykończyć akcję i zanotować dublet.

Gospodarze z biegiem czasu zdołali się jednak otrząsnąć. W 28. minucie nabrali ponownie nadziei na korzystny rezultat, gdyż wtedy zdobyli gola wyrównującego. Z rzutu rożnego piłkę w pole karne wrzucił Alex, a tam najlepiej odnalazł się Cala, który ładnym uderzeniem głową pokonał bramkarza.

W drugiej połowie tempo meczu zdecydowanie spadło. Padł w niej tylko jeden strzał celny, który był autorstwa piłkarze Levante. Z powodu bardzo nielicznych sytuacji bramkowych wynik meczu się nie zmienił i na tablicy po końcowym gwizdku widniał rezultat 2:2.

Valladolid – Elche

Faworytem tego meczu byli gospodarze. W pierwszej połowie to oni stwarzali więcej sytuacji bramkowych, ale żadnej z nich nie potrafili zakończyć celnym uderzeniem. Problemu z tym nie mieli piłkarze Elche, dlatego już w 9. minucie beniaminek objął prowadzenie. Wtedy to Lucas Boye zagrał do Josana. Hiszpan oddał strzał z krawędzi pola karnego w kierunku lewego słupka, nie dając żadnych szans bramkarzowi.

Jeszcze przed przerwą goście podwyższyli swoje prowadzenie. Doskonałe podanie przez pół boiska wykonał Gonzalo Verdu. Długą piłkę opanował Josan. Hiszpan wbiegł w pole karne i płaskim uderzeniem w kierunku dalszego słupka ponownie pokonał bramkarza, zdobywając dublet.

Druga połowa była zdecydowanie bardziej jednostronna. Gospodarze kontrolowali tym razem przebieg spotkania, nie pozwalając jednocześnie Elche wyprowadzić kontry. W 62. minucie piłkarze Valladolid zdobyli bramkę honorową, ale arbiter po analizie VAR dopatrzył się zagrania ręką.

Dopiero w 71. minucie gospodarze zdobyli gola kontaktowego. Wtedy to piłkę od Fabiana Orellany otrzymał Michel, który uderzeniem w kierunku prawego słupka pokonał bramkarza. Bramka na 1:2 nie była jednak wystarczająca dla gospodarzy, dlatego nie zaprzestali oni swoich ataków.

Gdy już wydawało się, że Elche po raz pierwszy od listopada zdobędzie komplet punktów, to gospodarzom rzutem na taśmę udało się wyrównać. W 89. minucie piłkę z rzutu wolnego dośrodkował w pole karne Pablo Hervias. Tam najlepiej do centry wyskoczył Joaquin Fernandez, który mocnym uderzeniem głową umieścił piłkę w bramce. Futbolówka była tak silnie uderzona, że bramkarz mimo kontaktu z nią skapitulował. Końcowy rezultat to 2:2.

Komentarze