Sergino Dest i Vinicius
Sergino Dest i Vinicius PressFocus

Pięć grzechów Realu, których Barcelona musi uniknąć w czwartek

Real Madryt przegrał z trzecioligowym Alcoyano (1:2) w 1/16 finału Pucharu Króla. W czwartek w tej rundzie zagra Barcelona, która będzie musiała uniknąć błędów największego rywala, jeśli chce awansować.

Jeżeli Barcelona potrzebowała specjalnej zachęty, by zmierzyć się z trzecioligową Cornellą, to zapewnił ją Real Madryt. Królewscy przegrali po dogrywce z Alcoyano, mimo że rywal był osłabiony po czerwonej kartce dla Ramona Lopeza. Dla Dumy Katalonii czwartkowe spotkanie będzie zatem miało dodatkową stawkę: nie stać się przedmiotem kpin w całej Europie. Żeby to osiągnąć, Blaugrana musi uczyć się na błędach Realu Madryt.

1. Rozluźnienie

Jeżeli dochodzi do dogrywki, to większy zespół myśli, że zaraz bez problemów pokona ten mniejszy. A nie zawsze tak jest, o pucharowe zwycięstwo trzeba zabiegać i poszukiwać kolejnych goli. Real Madryt po trafieniu Edera Militao uwierzył, że nie musi zrobić już nic więcej i że kwalifikacja do kolejnej rundy jest już przesądzona. Alcoyano bezlitośnie to wykorzystało.

2. Słabe dostosowanie do poziomu widowiska

Murawa w środowym spotkaniu zdecydowanie odbiegała od boisk LaLiga. Była w złym stanie, ale takim samym dla obu zespołów. Piłka zbyt często się zatrzymywała, więc nie udawało się płynne jej wymienianie między zawodnikami. Real nie zdołał się do tego przystosować, a Alcoyano tak. Barcelona zagra w czwartek na sztucznej murawie, do której nie jest przystosowana. Jeżeli nie chce sobie skomplikować kwestii awansu, będzie musiała się szybko zaadaptować.

3. Problemy z górnymi piłkami

W takich meczach słabsza ekipa zawsze próbuje korzystać z górnych piłek. Real dobrze się o tym przekonał, bo Alcoyano w ten sposób zdobyło w środę pierwszą bramkę. Barcelona również ma doświadczenie w tej materii, bo w ten sposób straciła dwa gole w Superpucharze Hiszpanii. W meczu z Cornellą podopieczni Koemana będą musieli być skupieni, bo rywale dobrze czują się wykonując stałe fragmenty gry.

4. Pozwolenie rywalom na marzenia

Jeżeli pozwolisz przeciwnikowi, który jest bardzo podekscytowany, marzyć, będziesz miał kłopoty. Real nie wiedział, jak zamknąć mecz, a Alcoyano na kwadrans przed końcem zapewniło sobie dogrywkę. Był to jednorazowy zryw i spełnił swą rolę. Jeżeli Katalończycy nie chcą cierpieć, muszą jak najszybciej zabić spotkanie.

5. Zerowa zdolność reakcji

Przy stanie 1:1 podopieczni Zidane’a nie byli w stanie przebić defensywy trzecioligowego rywala. Później, w dogrywce, mając przewagę jednego gracza, też im się to nie udało. Co gorsza, na twarzach piłkarzy Królewskich widać było strach, bo nie wiedzieli, co przyniosą kolejne minuty. W ich grze brakowało pasji, a Zizou nie miał pomysłu na wpłynięcie na przebieg meczu.

Komentarze