Pięć różnic w sytuacji Jamesa i Bale’a w tym sezonie

Gareth Bale
Gareth Bale PressFocus

Gareth Bale i James Rodriguez pożegnali latem swoje koszmary związane z Realem Madryt i odeszli do wymarzonej Premier League.

Walijczyk został wypożyczony do ukochanego Tottenhamu, a James ponownie zagrał pod skrzydłami Carlo Ancelottiego. Kolumbijczyk najlepiej prezentował się właśnie w czasach, gdy Włoch trenował Real Madryt.

Choć obaj zawodnicy nie przeżywają teraz najlepszego okresu, ich sytuacje się od siebie różnią.

Ancelotti broni Jamesa, podczas gdy Mourinho jest zmęczony Bale’em

Podczas, gdy Ancelotti trzymał stronę Kolumbijczyka na dobre i na złe, The Special One zdążył już pokazać, że postawa Bale’a go męczy. W niedawnym filmiku z treningu Tottenhamu słychać, jak trener krzyczy na Walijczyka, pytając go, czy nie chce wracać do Madrytu, gdzie nie miałby szans na grę.

James gra regularnie, a Bale nawet na dobre nie zaczął występować

Pomimo pewnych wzlotów i upadków, James jest kluczowy dla Evertonu w tym sezonie. Bale, z kolei, występował regularnie jedynie w Lidze Europy. Tam rywalizował z drużynami prezentującymi znacznie niższy poziom niż ekipy Premier League. W rozgrywkach krajowych Walijczyk najczęściej przebywa na ławce rezerwowych.

Gracz wyjściowego składu kontra luksusowy rezerwowy

Zawsze, gdy James jest zdrowy, to jest jednym z zawodników, wokół których buduje jedenastkę Carlo Ancelotti. W tym sezonie wystąpił już w 12 meczach, w których zanotował trzy gole i tyle samo asyst. Bale tylko jedno spotkanie Premier League rozpoczął w wyjściowym składzie, a łącznie zagrał czterokrotnie w tych rozgrywkach. Zanotował w nich jedną bramkę, dającą zwycięstwo przeciwko Brighton.

James to ulubieniec fanów, a Bale jest rozczarowaniem

Pojawienie się tak wielkiego nazwiska na Goodison Park z miejsca wypełniło fanów Evertonu radością. To w połączeniu z kilkoma dobrymi występami sprawiło, że Kolumbijczyk szybko stał się ulubieńcem kibiców. Bale, choć uwielbiany przez fanów Spurs, głównie za pierwszy pobyt w londyńskim klubie, teraz nie wywiera wpływu na grę drużyny. W związku z tym kibicom nie przeszkadza, że nie jest członkiem wyjściowej jedenastki.

Everton wierzy, a Tottenham wątpi

Po zaledwie sześciu miesiącach w klubie, Everton rozważa już zaproponowanie Jamesowi nowej umowy, ze względu na jego występy i atrakcyjność rynkową. Bale, natomiast, jest zaledwie wypożyczony z Realu Madryt. W Londynie zastanawiają się, czy jest w ogóle sens podpisywać z Walijczykiem dłuższy kontrakt latem.

Komentarze