Pięciu piłkarzy Barcelony zapomnianych przez Koemana

Riqui Puig i Miralem Pjanić
Riqui Puig i Miralem Pjanić PressFocus

Zmiana formacji oraz forma sportowa sprawiły, że Samuel Umtiti, Junior Firpo, Miralem Pjanić, Riqui Puig oraz Martin Braithwaite w ostatnim czasie niemal nie pojawiają się na boisku. Końcówka sezonu to czas rotacji, ale też weryfikacji tych zawodników w Barcelonie.

Postawa Barcelony w nowej formacji nie dla każdego jest dobrą wiadomością

System 3-5-2, który wprowadził Ronald Koeman w lutowym meczu z Sevillą (2:0) okazał się punktem zwrotnym sezonu. Od tego momentu Barcelona prezentować się solidniej, odrobiła straty w półfinale Pucharu Króla, wygrała finał tych rozgrywek, postawiła się Paris Saint-Germain i jest faworytem do sięgnięcia po mistrzostwo Hiszpanii. Zmiana formacji sprawiła, że rola pięciu zawodników zostało przez Ronalda Koemana zmarginalizowana. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że i wcześniej ci gracze nie mieli u holenderskiego trenera wielkiego kredytu zaufania.

Riqui Puig

Pomimo, że Blaugrana gra teraz z trzema środkowymi pomocnikami, to świetna postawa Sergio Busquetsa, Frenkiego De Jonga i Pedriego zabetonowała innym pomocnikom drogę do wyjściowej jedenastki. Degradacji Riquiego Puiga nie sposób jednak pominąć. Znacznie większym zaufaniem trenera cieszy się młodszy Ilaix Moriba, a po powrocie do zdrowia również Sergi Roberto dostaje minuty w drugiej linii. Pamiętajmy, że już w lecie Koeman chciał wysłać Puiga na wypożyczenie, ale zawodnik odmówił, chcąc święcić sukcesy w Barcelonie. Biorąc pod uwagę wyraźną zniżkę formy fizycznej Pedriego, najbliższe mecze mogą się okazać dla wychowanka Blaugrany kluczowe. Puig nie wybiegł w wyjściowej jedenastce od czternastu meczów, a w ostatnich dwunastu spotkaniach rozegrał zaledwie siedemnaście minut.

Samuel Umtiti

Kolejny zawodnik, dla którego zmiana formacji powinna być w teorii dobrą wiadomością. Powrót do zdrowia Gerarda Pique i Ronalda Araujo oznacza jednak, że Samuel Umtiti może pożegnać się z szansami od Koemana. W hierarchii znacznie wyprzedził go również Oscar Mingueza, a choć Clement Lenglet popełnił w tym sezonie sporo błędów, i tak jest dla trenera pewniejszą opcją jako lewonożny stoper.Umtiti ostatni mecz w wyjściowym składzie zaliczył początkiem marca, przeciwko Osasunie. Szybko obejrzał żółtą kartkę, a szkoleniowiec zmienił go w przerwie. W ostatnich ośmiu spotkaniach zanotował jeden występ – kwadrans przeciwko Getafe.

Miralem Pjanić

Bośniak przegrał walkę o grę w środku pola. Pjanić przychodził do Bacelony, bo chciał dowodzić drugą linią, ale nie zdołał odcisnąć piętna na żadnym meczu, w którym wystąpił. Mecz Barcy z Elche był dla pomocnika początkiem końca. Niczym się nie wyróżniał, więc Koeman szybko go zmienił. W późniejszym czasie dostał kilkanaście minut jedynie w końcówce rewanżowego pojedynku z Paris Saint-Germain. Wówczas Barcelona nie miała już żadnych szans na odrobienie strat. Nie dostał ani chwili w sześciu ostatnich spotkaniach.

Martin Braithwaite

Kto by pomyślał, że ze wszystkich wymienionych zawodników, najwięcej szans do gry dostanie Martin Braithwaite? Niemniej, Duńczyk nie wystąpił w ostatnich dwóch meczach z powodu urazu kostki, a wcześniej dostawał ogony w dwunastu spotkaniach. W wyjściowym składzie wyszedł we wspomnianym meczu z Elche, a jego sytuacji nie zmienił nawet gol na wagę awansu do finału Pucharu Króla. Koeman preferuje jednak w ataku Antoine’a Griezmanna lub Ousmane’a Dembele jako kompana dla Leo Messiego. Braithwaite, pomimo że jest najbliższy profilem do klasycznej “dziewiątki”, o którą doprasza się trener, przebywał na boisku zaledwie przez 128 minut w ostatnich jedenastu spotkaniach.

Junior Firpo

Hiszpan nie zdołał przekonać do siebie już trzech kolejnych trenerów. Choć nikt nie spodziewał się chyba, że wygryzie Jordiego Albę, pozycja weterana jest teraz silniejsza niż kiedykolwiek. 32-latek gwarantuje określoną jakość zarówno w obronie, jak i w ataku. Firpo najwięcej szans dostawał właśnie, gdy Alba był kontuzjowany. Od czternastu meczów były gracz Betisu pozostaje jednak co najwyżej rezerwowym. W trakcie tej serii zaliczył zaledwie sto minut na boisku.

Inne przypadki

Francisco Trincao nadal pozostaje dla Koemana ważną postacią w rotacjach, nawet pomimo tego, że Portugalczyk dostaje zwykle po kilka-kilkanaście minut. Matheus Fernandes, zaś, pozostaje niewiadomą w składzie Barcelony. W ciągu całego sezonu nie udzielił żadnego wywiadu, a na boisku pojawił się jedynie na kwadrans w jednym z meczów Ligi Mistrzów.

Komentarze