Plany Florentino Pereza na kolejną kadencję

Florentino Perez
Florentino Perez Pressfocus

Jeszcze niedawno wydawało się, że obecny prezydent Królewskich może mieć przynajmniej jednego konkurenta podczas kwietniowych wyborów. Jak się okazało, żaden z potencjalnych kandydatów nie przedstawił niezbędnej dokumentacji, aby rozpocząć rywalizację z 74-latkiem. W konsekwencji Florentino Perez nadal jest zarządza klubem i przed odejściem na zasłużoną emeryturę pragnie powtórzyć swój wyczyn sprzed ponad dekady, gdy na Santiago Bernabeu sprowadził m.in. Cristiano Ronaldo.

Historia zatoczyła koło

Real Madryt rozegrał 1002 mecze pod dowództwem Florentino Pereza. Hiszpan sprawuje rolę prezydenta klubu łącznie przez 18 lat. Dotychczas wykonał kawał dobrej roboty, wprowadzając Królewskich na wyżyny dochodów ekonomicznych, a także na szczyt europejskiego futbolu. To właśnie za jego kadencji Los Blancos zdobyli 13 trofeum Ligi Mistrzów, kiedy inni rywale mogli tylko marzyć o takich osiągnięciach. Teraz znów ma szansę zobaczyć, jak jego klub triumfuje w Champions League oraz drugi raz rzędu sięga po mistrzostwo Hiszpanii. Oczywiście, zdobycie podwójnej korony na pewno nie będzie łatwe, jednak Zinedine Zidane udowodnił, że umie zarządzać zespołem nawet w najgorszych momentach.

Fani na trybunach

Kolejnym wyzwaniem będzie osiągnięcie stabilności gospodarczej po pandemii COVID-19. Jest nadzieja, że ​​kiedy kibice zaczną wracać na stadiony, wszystko znów nabierze barw. Nowe Santiago Bernabeu i Europejska Super Liga będą podstawą nowego Realu Madryt Florentino Pereza. Hiszpański biznesmen publicznie przyznał, że piłka nożna potrzebuje zmian, aby zapewnić ekonomiczną przyszłość klubom na Starym Kontynencie.

Hitowe transfery

Florentino Perez rozumie, że Real Madryt powinien znowu zrobić furorę z dwoma nazwiskami, które obecnie są w centrum uwagi. Chodzi tutaj o Kyliana Mbappe i Erlinga Haalanda. To współcześni Galacticos z poprzednich lat, a ich przyjazd do Madrytu śmiało można porównać z przybyciem Cristiano Ronaldo, Kaki i Karim Benzemy w 2009 roku.

Głównym planem na lato jest wprowadzenie do szatni dopływu świeżego powietrza oraz młodej krwi. Mbappe i Haaland to dwaj gracze, którzy przyciągają największą uwagę na rynku transferowym. Być może brzmi to dziwnie podczas, gdy drużyna Zinedine Zidane walczy właśnie o historyczny dublet.

Mbappe jest priorytetem, a przy okazji łatwiejszym do zakontraktowania. 22-latek chce poczuć się liderem zespołu, co jego zdaniem, nie jest możliwe w Paryżu u boku Neymara. W odpowiednim momencie prezydent Realu Madryt zapewne złoży ofertę, która rozbije wszystkie europejskie banki.

Jeśli chodzi o Haalanda, trudność polega na jego sytuacji kontraktowej i sile finansowej Borussii Dortmund. Norweski napastnik dołączył do niemieckiego klubu z Red Bull Salzburg w styczniu 2020 roku i pomysł był taki, że zostanie przez kolejne dwa lata. Dortmund nie podał jeszcze ceny, ale jeśli to zrobi, Real Madryt będzie pierwszą drużyną, która się o tym dowie. Agent Haalanda, Mino Raiola, powiedział, że Norweg nie jest na sprzedaż. Utalentowany napastnik pasuje do profilu Królewskich i byłby godnym następcą Karima Benzemy.

Sergio Ramos i Zinedine Zidane? To nadal wielka niewiadoma

Sergio Ramos nadal nie doszedł do porozumienia z władzami w sprawie nowego kontraktu. Kapitanowi Los Blancos obecna umowa kończy się już w czerwcu, natomiast rozmowy prowadzone są od jesieni. W podobnej sytuacji jest Lucas Vazquez, jednak uraz wszechstronnego skrzydłowego na pewien czas wstrzymał wszystkie możliwe scenariusze. Co więcej, przyszłość Zidane również jest wielką niewiadomą. W Hiszpanii głośno mówi się o tym, że jeśli Francuz zdobędzie podwójną koronę, po sezonie poda się do dymisji.

Komentarze