Popis Leo Messiego! Barcelona z trzecim wyjazdowym zwycięstwem z rzędu

Lionel Messi
Lionel Messi PressFocus

Barcelona pokonała na wyjeździe Athletic Bilbao (3:2) w zaległym spotkaniu 2. kolejki LaLiga. Świetny mecz rozegrał Lionel Messi, a Marcelino rozpoczyna przygodę w Kraju Basków od porażki.

Niemiłe dobrego początki, chciałoby się napisać. Już w 3. minucie Raul Garcia popisał się pięknym prostopadłym podaniem pomiędzy Clementa Lengleta i Ronalda Araujo do Inakiego Williamsa. Napastnik gospodarzy dobiegł do piłki, po juniorsku minął francuskiego obrońcę Barcelony i pokonał Marca-Andre ter Stegena. Zwykle w takich sytuacjach Blaugrana miała w tym sezonie wielkie problemy, ale w środę udało jej się z łatwością odrobić straty.

W 14. minucie Leo Messi popisał się wizjonerskim podaniem, do którego dopadł w polu karnym Frenkie de Jong. Holender przytomnie wycofał piłkę do Pedriego, a 18-latek głową dał remis Barcelonie. Jeszcze przed przerwą swój popis kontynuował nowopowstały duet Dumy Katalonii. W 38. minucie Leo Messi zagrał do Pedriego, a ten zaczekał, aż kapitan go obiegnie i w tempo odegrał piętą. Argentyńczyk nie zwlekał i płaskim strzałem zmylił Unaia Simona i wyprowadził Barcelonę na prowadzenie.

Po przerwie goście kontynuowali swoją dominację na boisku. Messi dwukrotnie obijał słupek po pięknych strzałach, ale w 62. minucie udało mu się zdobyć jeszcze jedną bramkę. Kapitan Blaugrany wykorzystał dobrą asystę Antoine’a Griezmanna. W samej końcówce Argentyńczyk dolał łyżkę dziegciu do beczki miodu, bo po jego głupiej stracie bramkę zdobył Iker Muniain. Było to jednak wszystko, na co stać było tego dnia gospodarzy.

Goście kiepsko rozpoczęli spotkanie, ale później spisali się wzorowo. Po raz kolejny fantastyczne zawody w ofensywie rozegrał duet Pedri – Leo Messi. Athletic Bilbao nie potrafił przeciwstawić się dobrze dysponowanym wicemistrzom Hiszpanii i Marcelino z pewnością ma sporo do poprawy w nowym miejscu pracy.

Komentarze

Comments 3 comments

Gra całkiem fajnie dziś wyglądała. MOTM według mnie Messi (nawet z tym błędem w stylu Busquetsa). Na plus też:
– Pedri – gol i świetna asysta na 2-1,
– de Jong – praca na boisku i asysta na 1-1.
– Araujo – podobała mi się jego gra w defensywie.
– Dembele – napędzał grę z przodu.
Najgorszy na boisku Lenglet, który dał się ograć jak dziecko przez Williamsa na samym początku. Szkoda, że na własne życzenie znowu Barcelona skazała się na nerwową końcówkę, ale ważne są 3 punkty.

Moim zdaniem najlepszy mecz Barcy w tym sezonie. Pod względem gry kombinacyjnej wyglądało to bardzo fajnie. Fakt, że Athletic zrobił najgorsze co mógł, bo cofnąć się i dać Barcelonie klepać, to najgorsza możliwa taktyka. Wiadomo, że Barca jest słaba jak broni, więc trzeba ich zaatakować, tym bardziej kiedy w składzie jest Lenglet czy Busquets. Szczególnie ten pierwszy jest w katastrofalne formie i wygląda przy Araujo jak młodzik, a jeszcze w zeszłym sezon był przecież najlepszym defensorem Barcy.

Ps. Kryzys infrastrukturalny Barcelony paradoksalnie przyniósł sekcji pilkarskiej jeden pozytyw, a tym kimś jest bez wątpienia Pedri. Jestem przekonany, że w normalnej sytuacji byśmy o nim nie usłyszeli.