Antoine Griezmann
Antoine Griezmann fot. Henri Szwarc / ABACAPRESS / Hepta/ Sport Pict

“Griezmann jest jednym z trzech najlepszych graczy w Europie!”

Sobotnie starcie Atletico Madryt z Barceloną zawierać będzie sporo “smaczków”. Głównym z nich miał być pojedynek Luisa Suareza ze swym byłym pracodawcą, z którym rozstał się w kiepskich stosunkach, ale przy nieobecności Urugwajczyka na pierwszy plan powraca Antoine Griezmann, który spróbuje zaszkodzić byłym kolegom z zespołu. Na jego temat wypowiedział się prezydent Atletico, Enrique Cerezo.

Czytaj dalej…

Antoine Griezmann występował dla madryckiej drużyny przez pięć lat. W barwach Atletico sięgnął po Ligę Europy, a także Superpuchary Europy i Hiszpanii. Zdobył 133 gole w 257 meczach, co wystarczyło, by pobić rekord Fernando Torresa w liczbie zdobytych goli w barwach Los Colchoneros. Miał odejść z Madrytu w 2018 roku, ale po przedłużających się negocjacjach z Barceloną ogłosił ostatecznie, że pozostanie w Atletico. Po raz kolejny zmienił zdanie rok później, a Duma Katalonii zapłaciła za niego klauzulę odstępnego w wysokości 120 milionów i sprowadziła Francuza do siebie. Od tamtej pory relacje na linii Atletico-Barcelona pozostają chłodne. Przed sobotnim spotkaniem wywiadu udzielił prezydent madryckiego klubu, Enrique Cerezo.

– Mówiłem Antoine’owi – obyś tam, gdzie odchodzisz, był traktowany i kochany tak mocno, jak u nas. Griezmann znalazł się w trudnej sytuacji. Kiedy drużynie nie idzie, wszystko jest złe. A Griezmann jest jednym z trzech najlepszych graczy w Europie – udowodnił to u nas i w reprezentacji Francji – powiedział Cerezo w rozmowie z “ASem”.

Choć francuski mistrz świata nie zachował się wobec Atletico uczciwie, prezydent wcale nie wyklucza jego powrotu.

– Życie jest pełne zwrotów akcji. Kto by pomyślał, że niektórzy gracze, którzy opuścili Atletico, powrócą… A jednak, tak się stało. Niektórzy wrócili, inni nie. Nie wiemy, co zdarzy się w przyszłości – zapytał sternik Los Colchoneros na pytanie o ewentualny powrót Griezmanna na Wanda Metropolitano.

Szlagier LaLiga rozpocznie się o godzinie 21.00 w sobotę. Diego Simeone nigdy jeszcze nie pokonał Barcelony w starciu ligowym, ale tym razem to jego podopieczni wydają się być delikatnym faworytem.

Komentarze