Przyczyny, dla których Barcelona spróbuje pozbyć się Coutinho

Philippe Coutinho
Philippe Coutinho PressFocus

Philippe Coutinho jest teraz wielkim problemem dla Barcelony. Nie dość, że Brazylijczykowi daleko od optymalnej formy, to jeśli będzie grał, klub będzie musiał zapłacić Liverpoolowi dodatkowe 20 milionów euro.

Jedna ze zmiennych, zawartych w umowie między Barceloną i Liverpoolem, stanowi, że wicemistrzowie Hiszpanii przeleją The Reds dodatkowe 20 milionów euro, gdy Brazylijczyk rozegra 100 spotkań w bordowo-granatowych barwach. Aktualnie Coutinho ma ich na koncie 90.

W trakcie swej kariery na Camp Nou trudno 28-latka uznać za wzór regularności. Ronald Koeman mocno wierzył w byłego zawodnika Liverpoolu. Po jego powrocie z wypożyczenia w Bayernie Monachium, gdzie sięgnął po Bundesligę, Ligę Mistrzów oraz Puchar Niemiec, Coutinho grał regularnie. W pierwszych trzech meczach sezonu 2020/2021 zanotował dwie asysty i bramkę, a dzięki nabraniu masy mięśniowej wyglądał, jakby ze stolicy Bawarii wrócił odmieniony, pewny siebie piłkarz.

Następnie Brazylijczyk odniósł kontuzję uda, w wyniku której pauzował przez miesiąc. Odkąd powrócił do zdrowia w końcówce listopada, do formy już nie wrócił. W sześciu spotkaniach zanotował tylko jedną bramkę przeciwko Osasunie.

Wszystkie te czynniki sprawiają, że włodarze klubu z Katalonii nie chcą, by i tak horrendalny koszt transferu Coutinho jeszcze się zwiększył. Barcelony nie stać na wypłacenie Liverpoolowi dodatkowych 20 milionów euro, więc możliwości są dwie. Albo 28-latek odejdzie jeszcze zimą, albo nie będzie wystawiany do gry przez Koemana. Obie opcje wydają się niefortunne. Wartość rynkowa Brazylijczyka wynosi aktualnie zaledwie połowę z tej, jaką Barcelona zapłaciła za niego niespełna dwa lata temu. Pozostawienie go na ławce rezerwowych sprawi, że wartość ta jeszcze spadnie. Sytuacja fatalna, a rozwiązań brak, zwłaszcza, że na rynku brakuje chętnych do sprowadzenia Brazylijczyka do siebie.

Komentarze