Puchar Króla: Łatwy awans Granady i męczarnie Basków

Piłkarze Granady
Piłkarze Granady Pressfocus

W czwartek poznaliśmy ostatnich ćwierćfinalistów Pucharu Króla. Najpierw Granada odprawiła z kwitkiem Navalcarnero 6:0 (4:0), natomiast pogromca Realu Madryt dzielnie walczył z Athletic Bilbao. Ostatecznie doświadczenie wzięło gorę i Baskowie rzutem na taśmę awansowali po wygranej 2:1 (0:1).

Navalcarnero – Granada CF 0:6 (0:4)

Strzelecki festiwal w dziewiątej minucie rozpoczął Sanchez. Defensor Granady najwyżej wyskoczył do dośrodkowania z rzutu rożnego i pewnym strzałem głową pod poprzeczkę otworzył wynik spotkania. Przez pierwszy kwadrans trzecioligowiec robił co mógł, aby doprowadzić do remisu, ale nie miał wystarczającej jakości, żeby powstrzymać rozpędzoną ekipę z Andaluzji. W przeciągu 10 minut goście strzelili, aż trzy gole i można powiedzieć, że było już po meczu.

Po przerwie tempo rywalizacji zwolniło, ale gospodarze nie byli w stanie zmniejszyć rozmiaru porażki. Na dodatek w końcówce nie wystarczyło im sił i zawodnicy Martineza strzelili jeszcze dwie bramki, definitywnie podcinając skrzydła rywalom.

Alcoyano – Athletic Bilbao 1:2 (1:0)

Nieoczekiwanie zespół, który wyrzucił za burtę Real Madryt zagrał znakomite zawody w pierwszej części rywalizacji z Baskami. Od początku warunki w tym spotkaniu dyktowali goście. Athletic Bilbao częściej utrzymywał się przy piłce. Natomiast ofensywa nie miała problemów z kreowaniem dogodnych sytuacji strzelecki. Jednak to nie wystarczyło i w 39. minucie gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu Carbonelli.

Baskowie ruszyli do odrabiania strat. Do remisu doprowadzili niecały kwadrans po przerwie, dzięki znakomitemu uderzeniu ze skraju szesnastki Villalibre. Druga połowa należała już tylko do Granady, co potwierdzają statystyki. W konsekwencji awans do półfinału zagwarantowała sobie na kilkanaście minut przed końcem. W euforię Athletic wprowadził Williams, sprytnym uderzeniem z bliskiej odległości.

Komentarze