Joaquin
Joaquin fot. PressFocus

Real Betis uciekł spod topora w San Sebastian

Real Sociedad zremisował 2:2 na swoim stadionie z Realem Betis w spotkaniu 20. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy. Baskowie co prawda prowadzili 2:0, ale w ostatnich fragmentach rywalizacji Los Verdiblancos zdołali doprowadzić do wyrównania.

Real Sociedad przystępował do potyczki z ekipą z Andaluzji, mając zamiar zakończyć passę bez wygranej. Poprzeczka była jednak przed drużyną postawiona wysoko. Betis ostatnio notował zwycięstwo za zwycięstwem, nie mając zamiaru zatrzymywać się w sobotni wieczór na Reale Seguros Stadium.

W pierwszych trzech kwadransach rywalizacji byliśmy świadkami ciekawego widowiska, ale ostatecznie zabrakło w nim goli. W każdym razie obie drużyny zaprezentowały się tak, że można było z optymizmem wyczekiwać drugiej części gry. Potwierdzeniem tej tezy mógł być fakt, że oba zespoły oddały cztery celne strzały.

Po zmianie stron zgodnie z oczekiwaniami worek z bramkami się rozwiązał. Wynik meczu otworzył w Alexander Isak, wykorzystując fakt, że obrońcy rywali zachowywali się we własnym polu karnym jak dzieci we mgle. Na jednym trafieniu gospodarze nie poprzestali. Bramkę na 2:0 w 57. minucie po koronkowo rozegranej akcji swojego zespołu wykorzystał Mikel Oyarzabal. W tym momencie nic nie wskazywało na to, że ekipa Imanola Alguacila może mieć problemy z sięgnięciem po trzy oczka.

W ostatnich fragmentach rywalizacji goście wzięli się jednak solidniej do pracy. Kontaktowego gola w 85. minucie po uderzeniu głową strzelił Sergio Canales. W związku z tym Baskowie mogli już obawiać się o końcowy wynik. Tymczasem w doliczonym czasie gry do wyrównania doprowadził Joaquin. Doświadczony piłkarz dostawił nogę do piłki zagranej przez Cristiana Tello. Zatem spotkanie zakończyło się rezultatem 2:2.

Komentarze