La Liga. Szczęśliwy triumf Realu Madryt w zaległym meczu

Karim Benzema
Karim Benzema PressFocus

Real Madryt pokonał Athletic Club w zaległym spotkaniu dziewiątej kolejki La Ligi. Jedyną bramkę w spotkaniu zdobył Karim Benzema, choć Baskowie mieli kilka dogodnych szans na wyrównanie.

  • Real Madryt dobrze rozpoczął spotkanie i w pierwszej połowie wyszedł na prowadzenie za sprawą Karima Benzemy
  • Po zmianie stron Athletic prezentował się znacznie lepiej, ale Baskom brakowało skuteczności
  • Ostatecznie Los Blancos wygrali i odskoczyli rywalom na szczycie tabeli

Benzema z golem, nieskuteczność kosztowała Athletic brak punktów

Początek spotkania należał wyraźnie do Realu Madryt. Już w siódmej minucie Vinicius odnalazł Karima Benzemę, ale temu udanie przeszkodził jeden z defensorów. W odpowiedzi Inaki Williams w przeciągu kilkudziesięciu sekund stanął przed dwiema stuprocentowymi okazjami, ale obie zmarnował. Zwłaszcza druga, w której nie skorzystał z prezentu Davida Alaby, musiała boleć napastnika gości. Po chwili Iker Muniain precyzyjnie dośrodkował z rzutu wolnego, ale Raul Garcia uderzył głową prosto w Thibaut Courtois.

Królewscy nie skupiali się na defensywie. Najpierw groźnie strzelał z dystansu Toni Kroos, a przed przerwą lider La Ligi zdołał wyjść na prowadzenie. Marco Asensio uderzył z dystansu, a piłka trafiła do Luki Modricia. Chorwat skiksował, ale szczęśliwie futbolówka dotarła do Karima Benzemy. Francuz bez problemu skierował ją do pustej bramki.

Po zmianie stron Athletic wykreował sobie multum dogodnych okazji. Strzelali Dani Garcia, Unai Nunez i Oihan Sancet, ale żaden z nich nie wykorzystał “setek” pod bramką Courtois. W efekcie tak rażącej nieskuteczności Athletiku – i świetnych interwencji Lucasa Vazqueza, Edera Militao i Courtois – skończył zaległe spotkanie zwycięstwem. Tym samym Królewscy mają już aż siedem punktów przewagi nad Atletico. Rojiblancos jednak dopiero rozegrają swój zaległy mecz.

Komentarze