Real Madryt zwycięża w El Clasico i wraca na fotel lidera

Karim Benzema
Karim Benzema PressFocus

Real Madryt pokonał Barcelonę wynikiem 3:1 w spotkaniu w ramach 9. kolejki La Ligi. Robert Lewandowski tym razem nie trafił do siatki.

  • Real Madryt wygrał z Barceloną w El Clasico
  • Autorami bramek byli Benzema, Valverde, Rodrygo oraz Ferran Torres
  • “Los Blancos” tym samym wrócili na fotel lidera

“Królewscy” ponownie na czele tabeli La Ligi

W niedzielne popołudnie byliśmy świadkami 250. El Clasico w historii. Real Madryt zagrał z rozbitą mentalnie po wydarzeniach w Lidze Mistrzów drużyną Barcelony. “Los Blancos” byli faworytem tego meczu i nie zawiedli swoich kibiców. Starcie na Estadio Santiago Bernabeu zakończyło się zasłużonym zwycięstwem gospodarzy rezultatem 3:1

Real Madryt lepiej rozpoczął to spotkanie. Już w 8. minucie meczu swoją szansę miał Vinicius Junior, który przeprowadził akcję z Ferlandem Mendym. Uderzenie Brazylijczyka odbiło się jednak od Raphinhi i nie zagroziło bramce strzeżonej przez Marca-Andre ter Stegena. Cztery minuty później “Los Blancos” dopięli swego i zdobyli gola na 1:0. Toni Kroos znakomicie wypuścił biegnącego po lewej stronie “Viniego”. Szybki skrzydłowy oddał strzał, Ter Stegen obronił, jednak przy dobitce Karima Benzemy nie miał już szans. Później swoje okazje miała Barcelona – najpierw Robert Lewandowski nie trafił z bliska, choć przy tej sytuacji najpewniej był spalony. Następnie głową spróbował Ousmane Dembele, który dostał dobre podanie od Sergiego Roberto, ale nie byliśmy świadkami wyrównania. W 35. minucie znowu dał o sobie znać Real Madryt, a akcję “Los Blancos” znakomitym strzałem sprzed pola karnego wykończył Fede Valverde. Piłkarze schodzili do szatni przy rezultacie 2:0 dla gospodarzy.

W drugiej połowie meczu Real Madryt kontrolował wydarzenia na boisku, a Barcelona przez długi okres czasu była bezradna. Co prawda Karim Benzema zdobył swoją drugą bramkę, ale sędzia dopatrzył się spalonego i anulował tego gola. W 74. minucie Robert Lewandowski padł w polu karnym, jednak arbiter nie zauważył przewinienia ze strony Daniego Carvajala. Niewiele się działo, aż do 83. minuty spotkania, kiedy to niespodziewanie kontaktowe trafienie gościom zapewnił Ferran Torres. Ansu Fati posłał piłkę w pole karne, “Lewy” dotknął futbolówkę piętą, czym przedłużył podanie, a Hiszpan miał wolną drogę do bramki. W 87. minucie bardzo dobrą szansę na wyrównanie stanu gry miał jeszcze Ansu Fati, lecz młodemu skrzydłowemu nie udało się pokonać Andrija Łunina. W doliczonym czasie Rodrygo wywalczył rzut karny – Eric Garcia stanął na stopę Brazylijczyka. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany ustalając wynik meczu na 3:1. Na Estadio Santiago Bernabeu tego dnia nie zobaczyliśmy już więcej goli i to “Królewscy” znów są liderem La Ligi. Real Madryt – Barcelona 3:1.

Komentarze