Real Madryt czerpie korzyści z pracy Rodrygo

Rodrygo
Rodrygo fot. PressFocus

Real Madryt długo celował w transfer z udziałem Kyliana Mbappe. Gdy ostatecznie sternikom Los Blancos nie udało się przekonać Francuza na zmianę klubu, to władze Realu nie chciały innego napastnika. Podjęto decyzję, aby odważniej postawić na Rodrygo, przekazuje Marca.

  • Rodrygo wyrasta na pierwszoplanową postać w Realu Madryt
  • Marca przekonuje, że sternicy Królewskich byli pewni tego, że Brazylijczyk sprawdzi się w ekipie Carlo Ancelottiego
  • 21-latek ma na swoim koncie 115 meczów w koszulce Los Blancos

Rodrygo przestaje być zależny od Benzemy

Real Madryt pozyskał brazylijskiego napastnika latem 2019 roku z Santosu za 45 milionów euro. Rodrygo trochę musiał czekać na swoją szansę. Gdy ją jednak otrzymał, to w tym sezonie nie zawodzi. Jak na razie zdobył trzy bramki w siedmiu spotkaniach.

Ostatnio brazylijski napastnik błysnął w Derbach Madrytu, zdobywając bramkę w starciu przeciwko Atletico Madryt. Po strzeleniu gola zawodnik doprowadził do wściekłości fanów Los Colchoneros, celebrując radość w taneczny sposób.

Marca przekonuje, że sternicy Los Blancos latem specjalnie nie szukali na siłę nowego napastnika, licząc na to, że 21-latek sprawdzi się w ataku Realu. Jednocześnie przedstawiciele giganta La Liga widzieli w zawodniku idealnego następcę Karima Benzemy.

Ciekawe jest to, że w tej kampanii Rodrygo grał już na kilku pozycjach w Realu. Między innymi na skrzydle i jako środkowy napastnik W czterech meczach ligi hiszpańskiej piłkarz zdobył trzy bramki, a ponadto zanotował dwa kluczowe podania.

Czytaj więcej: Real nie zwalnia tempa, Rodrygo zatańczył na Wanda Metropolitano [WIDEO]

Komentarze