Casemiro
Casemiro PressFocus

Real Madryt gorszy od trzecioligowca! Królewscy za burtą pucharu

Real Madryt w dogrywce uległ trzecioligowemu Alcoyano (1:2) i pożegnał się z Pucharem Króla. W innym spotkaniu Real Sociedad pewnie pokonał Cordobę (2:0).

Cordoba CF – Real Sociedad 0:2

Cordoba nie mogła być uznana za dogodnego rywala dla Realu Sociedad. Wcześniej ekipa z trzeciej ligi zdołała wyeliminować choćby Getafe. Mimo tego trener Imanol Alguacil desygnował do gry mocno rezerwowy skład, który jednak nie miał większych problemów z wywalczeniem awansu do kolejnej rundy.

Mimo, że Baskowie w pierwszej połowie nie dopuścili nawet Cordoby w okolice własnego pola karnego, to sami też nie potrafili sforsować bramki bronionej przez Eduardo Friasa. Po przerwie, gdy niżej notowanym rywalom zabrakło już sił, sprawy w swoje nogi wziął Willian Jose.

Brazylijczyk w 57. minucie wykorzystał zarówno świetne podanie Roberto Lopeza, jak i bierną postawę obrońcy gospodarzy, Manuela Farrando, i z bliska wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Real Sociedad nie chciał popełnić błędów innych zespołów z LaLiga i nadal bombardował bramkę rywala, by jak najszybciej zamknąć mecz. Ostatecznie udało się to Baskom dopiero w końcówce. Świetny pressing na połowie przeciwnika zaowocował podaniem Mikela Oyarzabala do Williana Jose. Brazylijczyk zrobił sobie miejscem przed polem karnym i huknął nie do obrony. Zanotował dublet, możliwe, że po raz ostatni w barwach Realu Sociedad. Według doniesień medialnych, napastnik może niebawem przenieść się bowiem do Wolverhampton.

Baskowie szybko otrząsnęli się po przegranym Superpucharze Hiszpanii i z dużą łatwością pokazali przepaść pomiędzy pierwszą, a trzecią ligą.

Alcoyano – Real Madryt 1:2

Wedle przewidywań, Zinedine Zidane posłał do boju zawodników rezerwowych – jak Marcelo, Eder Militao czy Alvaro Odriozola – a także dał zadebiutować Andriyowi Luninowi oraz Victorowi Chustowi. Real Madryt nie zaprezentował się dobrze. Królewscy byli ślamazarni, nie szło im też kreowanie okazji podbramkowych. Dość powiedzieć, że do 33. minuty to zawodnicy Alcoyano stworzyli sobie najgroźniejszą okazję w meczu. Jona dośrodkował do Mourada El-Ghezouaniego, ale choć Marokańczyk poradził sobie z Ederem Militao, to Lunin obronił jego strzał głową. Królewscy skupiali się na uderzeniach z dystansu. Wreszcie, tuż przed przerwą, różnicę zrobił jeden z najaktywniejszych na boisku Marcelo. Brazylijczyk dostał piłkę przed polem karnym i dośrodkował do swojego rodaka, Edera Militao. Stoper uderzył bez wielkiej mocy, ale piłka zatrzepotała w siatce.

Był to właściwie jedyny moment spotkania, w którym Real Madryt nieco przyspieszył. Po zmianie połów kontynuowali swoją taktykę uderzeń z dystansu, ale ze strzałami Mariano Diaza czy Lucasa Vazqueza dość spokojnie radził sobie Jose Figueras.

Królewscy popełnili podobne błędy, co inne zespoły, które już odpadły z Pucharu Króla po starciach z zespołami z niższych lig. Mocno rezerwowy skład nie potrafił “zabić spotkania”.  Goście zapłacili za to karę w 81. minucie, gdy po rzucie rożnym do siatki trafił, wprowadzony z ławki, Jose Solbes. W polu karnym fatalnie usiłował kryć go Vinicius.

Do rozstrzygnięcia konieczna okazała się dogrywka, o której w Hiszpanii będzie się pamiętać przez lata. Królewscy teoretycznie wzięli się ostro do roboty, bo zaczęli kreować sobie mnóstwo sytuacji. Wydawało się, że wszystko idzie dobrze dla podopiecznych Zidane’a, zwłaszcza, gdy w 110. minucie Alcoyano musiało radzić sobie w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Lopeza po faulu na Casemiro. I wówczas trzecioligowiec ruszył z kontrą. Zawodnik Alcoyano zwiódł Fede Valverde i zagrał do Diakite. Ten bez zastanowienia dośrodkował do Casanovy.  Pomocnik gospodarzy uprzedził Lunina i zdobył najważniejszą bramkę w swojej karierze.

Choć w końcówce Królewscy starali się uniknąć blamażu, nie zdołali już wyrównać. Real Madryt odpadł z Pucharu Króla z trzecioligowcem i samoistnie przypomina się słynne Alcorconazo. Co gorsza, dla kibiców Królewskich, ich ulubieńcy pożegnali się z tymi rozgrywkami w pełni zasłużenie.

Komentarze

Comments 4 comments